Polska rząd oraz Pałac Prezydencki podjęły intensywne wysiłki, aby zapobiec redukcji sił amerykańskich stacjonujących na naszym terytorium. Delegacja Ministerstwa Obrony Narodowej, na czele z Cezarym Tomczykiem i Pawłem Zalewskim, udała się do Stanów Zjednoczonych na rozmowy z amerykańskimi decydentami, mającymi na celu zabezpieczenie obecności wojskowej USA w Polsce.
Polski rząd wysyła jasne sygnały do Stanów Zjednoczonych, chcąc upewnić się, że decyzje dotyczące dyslokacji wojsk w Europie nie wpłyną negatywnie na nasz kraj. Premier Donald Tusk i prezydent Andrzej Duda podczas wspólnej konferencji prasowej podkreślili znaczenie sojuszu z USA dla polskiego bezpieczeństwa.
Głównym punktem rozmów w USA będzie temat liczebności wojsk amerykańskich w Polsce. Cezary Tomczyk i Paweł Zalewski planują spotkania w Departamentach Wojny i Stanu, jak również w Pentagonie i amerykańskim parlamencie. Tematem dyskusji będą również kwestie współpracy przemysłowej, w tym produkcja uzbrojenia.
Władysław Kosiniak-Kamysz, podczas planowanego spotkania z Danem Cainem, szefem Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Armii USA, ma podkreślić znaczenie inwestycji zbrojeniowych Polski w USA. Polska delegacja liczy, że przypieczętowanie tych relacji umocni pozycję Polski jako kluczowego sojusznika USA.
Istnieje pewne napięcie w relacjach między rządem a Pałacem Prezydenckim. Prezydent Nawrocki przebywający w Rzymie został zapewniony przez swojego doradcę, że rząd może liczyć na wsparcie w kwestiach dotyczących obecności wojsk amerykańskich w Europie. Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej, zaapelował o powstrzymanie się od antyamerykańskiej narracji.
Nieoficjalnie wiadomo, że polskie władze oczekują na rozwój sytuacji bez podejmowania pochopnych kroków. Perspektywa wstrzymania rotacji wojsk amerykańskich może oznaczać odwrócenie obecnych decyzji, stąd apel o cierpliwość i ostrożność w działaniach.








Dodaj komentarz