Prokuratura ostrzega przed samosądami po tragedii Łukasza Litewki

Prokurator Bartosz Kilian zaapelował do społeczeństwa o poszanowanie praw procesowych kierowcy podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka. W ostatnich dniach nasiliły się działania w mediach społecznościowych, które mogą prowadzić do publicznego linczu i łamania prawa. Prokurator przypomniał, że mężczyzna ma nadal status podejrzanego, i wezwał do respektowania jego prywatności.

— Proszę, aby pozwolono nam na spokojne prowadzenie śledztwa. Wszelkie próby samodzielnego dochodzenia sprawiedliwości są nie tylko nielegalne, ale mogą również zakłócać proces dochodzeniowy — powiedział prok. Kilian.

Niektóre inicjatywy, jak na przykład wyznaczanie nagród za informacje o podejrzanym, zostały skrytykowane przez prokuraturę. Dotyczy to także akcji zainicjowanej przez piosenkarkę Dodę, przed czym oficjalnie ostrzegano w mediach. Prokuratura podkreśla, że takie działania mogą być traktowane jako przestępstwa.

Kilian ujawnił również, że dotychczas nie zgłosił się naoczny świadek wydarzenia i apelował o informacje od osób, które mogły widzieć wypadek. Śledczy badają również, czy kierowca używał telefonu podczas jazdy, co mogło przyczynić się do wypadku. Urządzenie już jest poddawane szczegółowej analizie.

Podczas konferencji prasowej zadano pytania o ewentualne celowe działanie kierowcy. Chociaż prokuratura bada wszystkie możliwe scenariusze, obecnie czyn jest traktowany jako nieumyślny. — Zarzut ma charakter niezamierzony, ale jest poważny, grozi za niego do ośmiu lat pozbawienia wolności — wyjaśnił prokurator.

Śmierć Łukasza Litewki poruszyła opinię publiczną i wywołała liczne reakcje w mediach. Jego partnerka, Natalia, wyraziła swój smutek w emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych. Prokuratura apeluje o cierpliwość w oczekiwaniu na ustalenie wszystkich faktów związanych z tą tragedią.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*