Administracja Stanów Zjednoczonych podjęła decyzję o zamrożeniu aktywów cyfrowych o wartości 344 milionów dolarów, rzekomo powiązanych z Iranem. Jak poinformowała stacja CNN, działanie to stanowi kolejny element eskalującej presji gospodarczej Waszyngtonu wobec Teheranu.
Amerykańskie władze ukazują, że współczesne sankcje nie ograniczają się już wyłącznie do tradycyjnego systemu bankowego, ale obejmują coraz częściej także rynek aktywów cyfrowych. Ten był przez lata uznawany za trudny do regulacji, jednak obecnie jest kluczowym obiektem nadzoru.
Sekretarz amerykańskiego Skarbu, Scott Bessent, podkreślił determinację USA, aby tropić środki finansowe, które Iran stara się przemieścić za granicę. Wyraził przy tym gotowość do podejmowania działań przeciwko wszelkim finansowym źródłom wsparcia dla reżimu.
Kluczowy udział w operacji odegrała firma Tether, wydawca stablecoina USDT, jednej z najbardziej popularnych cyfrowych walut na świecie. Tether ogłosił, że współpracował z amerykańskim rządem przy zamrożeniu środków znajdujących się na dwóch adresach kryptowalutowych.
Podobnie jak Rosja i Korea Północna, Iran coraz częściej wykorzystuje kryptowaluty jako mechanizm do łagodzenia skutków zachodnich sankcji. Cyfrowe pieniądze umożliwiają szybszy transfer środków poza tradycyjnym systemem bankowym, który jest znacznie mocniej kontrolowany przez amerykańskie instytucje. W związku z tym kryptowaluty stają się nowym polem globalnych zmagań finansowych.
Ekspert z Atlantic Council, Daniel Tannebaum, wskazał, że mimo znacznej skali zamrożonych środków, sam fakt działania może być niewystarczający, by wpłynąć na zmianę polityki Iranu. Podkreślił jednak, że podejmowane przez USA kroki wysyłają jasny sygnał do krajów próbujących obejść sankcje poprzez rynek cyfrowych aktywów. Waszyngton zamierza nadal aktywnie monitorować przepływy pieniężne także w tej domenie.








Dodaj komentarz