Sytuacja wokół Cieśniny Ormuz wywołała gwałtowny wzrost cen paliwa lotniczego w Europie, zwiększając je ponad dwukrotnie od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie. W odpowiedzi na tę napiętą sytuację Niemcy podejmują działania zabezpieczające. Kanclerz Friedrich Merz ogłosił zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, by omówić strategię w razie niedoboru paliw lotniczych. W swoim wystąpieniu w Hanowerze Merz podkreślił, że firmy i obywatele muszą mieć zapewniony dostęp do podstawowych produktów, takich jak olej napędowy, benzyna czy paliwo lotnicze, a Niemcy są aktualnie dobrze zaopatrzone. Jednocześnie zaznaczył, że sytuacja jest monitorowana, a Niemcy gotowe są na dalsze działania, jeżeli warunki ulegną pogorszeniu. Decyzja Berlina sygnalizuje obawę przed poważnym kryzysem związanym z niedoborem paliw.
Komisja Europejska przygotowuje się do wprowadzenia środków dystrybuujących paliwo lotnicze efektywniej pomiędzy państwami członkowskimi oraz stara się o alternatywne źródła dostaw. Propozycje mają zostać przedstawione w kwietniu, a wdrożenie rozwiązań spodziewane jest na początku maja. Wśród możliwych działań rozważane są zmiany w zakresie slotów lotniskowych, zasady dotyczące odwoływania lotów oraz wprowadzenie możliwości użycia tzw. tankowania zapasowego.
Bloomberg donosi, że w przypadku niewystarczalności tych środków, debatuje się nad wprowadzeniem tymczasowych zmian prawnych, które obejmowałyby m.in. przegląd zapasów ropy, utworzenie obserwatorium rynku paliw oraz działania na rzecz zwiększenia produkcji biopaliw.
Pierwsze konsekwencje kryzysu już są widoczne. Linie lotnicze KLM odwołały część lotów, a Lufthansa zamknęła swoje regionalne linie CityLine. Problem niedoboru paliw lotniczych może się nasilić, jeśli sytuacja geopolityczna w rejonie Bliskiego Wschodu nie ulegnie stabilizacji.








Dodaj komentarz