Była ministra zdrowia Izabela Leszczyna wskazała kluczowe problemy, z jakimi mierzy się system ochrony zdrowia w Polsce. Podczas rozmowy podkreśliła, że określenie największych wyzwań zależy od perspektywy, a każdy minister zdrowia stoi przed wyzwaniem niewystarczających środków finansowych.
Leszczyna zwróciła uwagę na dwie najpilniejsze kwestie wymagające natychmiastowej uwagi. Pierwsza dotyczy potrzeby konsolidacji szpitali oraz wprowadzenia tzw. ustawy o ratowaniu szpitali. Podkreśliła, że nie chodzi o zamykanie placówek, ale o dostosowanie ich do realnych potrzeb pacjentów i efektywne zarządzanie zasobami.
Drugą kwestią, według byłej minister, jest ustanowienie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu dla medyków, co oznaczałoby mniejszą dynamikę wzrostu wynagrodzeń i ich przesunięcie na styczeń. Taka zmiana mogłaby pomóc w lepszym zarządzaniu budżetem ochrony zdrowia.
W wywiadzie Leszczyna nawiązała również do planowanych wcześniej zmian dotyczących lekarzy pracujących na kontraktach, takich jak zakaz zawierania kontraktów z lekarzami przez pośredników. Podkreśliła, że nie zamierza być recenzentem działań swoich następców w ministerstwie, akcentując jednocześnie, że podczas swojej kadencji starała się wykorzystać każdą okazję na pozytywne zmiany.
Była ministra zdradziła również kulisy pewnej umowy z ministrem finansów, w wyniku której zgodziła się na obniżenie składki zdrowotnej. Decyzja ta była uzależniona od zapewnienia, że fundusze na ratownictwo medyczne wrócą do NFZ, co miało być skonsumowane po podpisaniu ustawy przez prezydenta.
Izabela Leszczyna wyraziła swoje przekonanie, że jej dymisja nie była związana z jej kompetencjami, ale z decyzją premiera o depolityzacji resortu zdrowia. Na zakończenie rozmowy zauważyła, że zawsze będą istnieć wyzwania finansowe w sektorze ochrony zdrowia, co wymaga ciągłej reformy i innowacyjnych rozwiązań.








Dodaj komentarz