Rząd Indii wezwał na rozmowę irańskiego ambasadora w Nowym Delhi, wyrażając swoje „głębokie zaniepokojenie” w związku z atakiem na dwa indyjskie statki w cieśninie Ormuz w sobotę, 18 kwietnia. Jak podało źródło agencji Reutera, jeden z zaatakowanych statków to tankowiec Sanmar Herald.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Indii zwróciło się do ambasadora z prośbą o przekazanie stanowiska Delhi władzom w Teheranie oraz o jak najszybsze wznowienie przepływu statków przez cieśninę. W oświadczeniu podkreślono, że szybka reakcja jest niezbędna w celu zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi.
Wcześniej informowano, że okręty Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej otworzyły ogień do statków na wodach między wyspami Keszm i Larak w Zatoce Perskiej. Sytuacja zaostrzyła się po tym, jak Iran pośrednio zgodził się na otwarcie cieśniny Ormuz dla statków handlowych do końca zawieszenia broni w konflikcie z USA i Izraelem.
Jednak w obliczu niewycofania się USA z blokady irańskich portów, Teheran ogłosił powrót do całkowitego zamknięcia cieśniny Ormuz, co potwierdziło się w sobotę, 18 kwietnia. Według doniesień, w cieśninie utknęły setki statków, a na przeprawę czeka ok. 20 tys. marynarzy.
Cieśnina Ormuz jest kluczowa dla międzynarodowego transportu ropy i skroplonego gazu ziemnego, przez nią przepływa około 20% światowej podaży tych surowców. Napięcia w regionie są zatem przedmiotem zmartwienia na arenie międzynarodowej, jako że dalsze blokady mogłyby poważnie wpłynąć na światowe rynki energii.








Dodaj komentarz