Damian Żurek, polski panczenista, który zajął dwa czwarte miejsca podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie-Cortinie, z niecierpliwością oczekuje na realizację swojej nagrody od Zondacrypto, sponsora Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Żurek, już po zawodach, otrzymał informację, że zgodnie z przyjętymi kryteriami otrzyma 100 tysięcy złotych. Jednakże środki te wciąż nie znalazły się na jego koncie bankowym, lecz w aplikacji Zondacrypto.
Sportowiec przyznał, że choć zlecił wypłatę pieniędzy, transfer nie został jeszcze zrealizowany. Otrzymał zapewnienie od przedstawicieli giełdy, że pieniądze mają zostać przelane do końca kwietnia. Mimo świadomości problemów, z jakimi boryka się giełda, Żurek stara się zachować optymizm i nie dopuszcza do siebie złych myśli: „Staram się nie czytać informacji, nie słuchać plotek i być dobrej myśli. Wmawiam sobie, że wszystko będzie dobrze”.
Sytuacja finansowa Żurka jest skomplikowana, ponieważ planował on przeznaczyć nagrodę na spłatę trzeciej transzy za mieszkanie. „Nie chcę myśleć, że może być inaczej” – podkreślił, wskazując na brak planu B. Dodatkowym problemem jest to, że bank nie zgodzi się udzielić mu większego kredytu, co zmusza sportowca do poszukiwania alternatywnych rozwiązań.
Problemy związane z wypłatami na Zondacrypto nie są jedynym zmartwieniem sportowca. Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie w sprawie możliwego oszustwa klientów giełdy, a szkody mogą sięgać nawet 350 milionów złotych. Media ujawniły poważne problemy z płynnością giełdy, co przekłada się na spadek rezerw bitcoina o 99%.
Pomimo tych informacji, prezes Zondacrypto, Przemysław Kral, zapewnia, że giełda jest stabilna i wypłacalna, określając medialne analizy jako błędne. Jednak sytuację komplikuje zaginięcie założyciela poprzedniczki Zondacrypto, Sylwestra Suśka, który posiadał klucze do portfela o wartości ponad 300 milionów dolarów. Suśek zaginął w marcu 2022 roku, co dodatkowo wzbudza niepokój wśród użytkowników giełdy.
See More








Dodaj komentarz