Amerykańskie władze zdecydowały o przedłużeniu licencji pozwalających na dalsze funkcjonowanie stacji benzynowych Łukoilu poza Rosją do 29 października bieżącego roku. Decyzja ta dotyczy placówek w Europie, a szczególnie bułgarskich spółek koncernu, w tym rafinerii w Burgas.
Amerykański Urząd ds. Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) wydał we wtorek dwie nowe licencje, umożliwiające dalszą działalność stacji benzynowych Łukoilu zarządzanych przez Lukoil International GbmH z siedzibą w Wiedniu, a także czterech spółek zależnych w Bułgarii. Przedłużenie licencji ma umożliwić sprzedaż zagranicznych aktywów rosyjskiego koncernu.
Warto podkreślić, że wcześniejsze wyłączenia z sankcji miały wygasnąć w kwietniu, jednak ich termin został przesunięty do końca października. Nowe decyzje oznaczają, że sankcje nałożone w ubiegłym roku na największe rosyjskie firmy naftowe, w tym Łukoil, nie wejdą w życie w pełnym zakresie przez co najmniej kolejny rok.
W 2025 roku Lukoil International prowadził operacje w 19 krajach, zarządzając ponad 2 tysiącami stacji benzynowych, przy czym około 200 z nich znajdowało się w Stanach Zjednoczonych, głównie w stanach Nowy Jork, New Jersey i Pensylwania.
Jednak nie wszystkie wyłączenia z sankcji zostały odnowione. Licencja pozwalająca na sprzedaż rosyjskiej ropy transportowanej tankowcami wygasła 11 kwietnia i nie została przedłużona. Ten dokument miał na celu wpływanie na obniżenie cen surowca na światowych rynkach.
Decyzja OFAC o przedłużeniu licencji wskazuje na ciągłą ostrożność amerykańskich władz w podejściu do sankcji wobec rosyjskich przedsiębiorstw. Umożliwiając kontynuację działalności zagranicznej Łukoilu, Stany Zjednoczone starają się zrównoważyć kwestie gospodarcze i geopolityczne, jednocześnie dążąc do stabilizacji cen ropy na globalnych rynkach.








Dodaj komentarz