Wyspa Uznam, położona na pograniczu Polski i Niemiec, od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem turystów. Mimo malowniczego położenia, hotel Kaliebe stanął przed poważnymi problemami finansowymi. W marcu Sąd Rejonowy w Lipsku wszczął postępowanie upadłościowe wobec tego obiektu, wyznaczając tymczasowego syndyka. Serwis kreiszeitung.de, na który powołuje się dziennik „Bild”, wskazuje, że źródło problemów hotelu to wysokie koszty rozbudowy i modernizacji, które miały na celu podniesienie standardu z trzech do wyższych gwiazdek. Dodatkowym wyzwaniem stał się spadek przychodów, wynikający m.in. z konkurencji ze strony tańszych hoteli po polskiej stronie. Sytuacja nie jest odosobniona. Cała branża hotelarska na Uznamie zmaga się z kłopotami personalnymi oraz rosnącymi kosztami energii i żywności, co może wkrótce doprowadzić do kolejnych upadłości. Niedawno zamknięto znany hotel Scheelehof w Stralsundzie, a na samej wyspie Uznam zakończył działalność po 125 latach hotel Usedom Palace. Niemiecka branża gastronomiczna również przeżywa kryzys. Według agencji Creditreform w 2025 roku liczba upadłości wzrosła czwarty raz z rzędu, osiągając najwyższy poziom od 2011 roku. W 2024 roku ponad 2,9 tys. przedsiębiorstw ogłosiło bankructwo, co oznacza wzrost o 30% w stosunku do roku poprzedniego. W sumie w latach 2020-2025 zbankrutowało ponad 11,2 tys. firm. – Pandemia, kryzys energetyczny i inflacja mocno dotknęły branżę gastronomiczną. Wiele firm nie przetrwało tej serii kryzysów – powiedział Patrik-Ludwig Hantzsch, dyrektor ds. badań gospodarczych w Creditreform.








Dodaj komentarz