Polski świat piłki nożnej wstrząśnięty jest nagłą śmiercią Jacka Magiery, jednego z najbardziej szanowanych trenerów w kraju. Magiera zmarł niespodziewanie w wieku 49 lat, co potwierdził Polski Związek Piłki Nożnej, wyrażając kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego. Przez lata swojej kariery związany był z wieloma klubami, a także polską reprezentacją młodzieżową.
Przez ostatnie lata Magiera prowadził Śląsk Wrocław, z którym w 2024 roku zdobył wicemistrzostwo Polski. Jego wcześniejsze osiągnięcia to chociażby sukcesy odniesione z warszawską Legią, którą w 2016 roku wprowadził do fazy grupowej Ligi Mistrzów, a później zaliczył pamiętny remis 3:3 z Realem Madryt. Jacek Magiera pozostaje także ostatnim polskim trenerem, który prowadził klub w rozgrywkach Champions League.
Przez większość swojej kariery piłkarskiej związany był z Legią Warszawa, w której grał przez niemal dekadę. Dwukrotnie zdobywał z nią mistrzostwo Polski, a także Puchar i Superpuchar Polski. Swoją karierę zawodniczą zakończył w Cracovii. W ekstraklasie wystąpił 233 razy, zdobywając 25 goli.
Wiadomość o jego śmierci wywołała falę smutku i wspomnień. „To ogromnie smutny dzień dla Śląska Wrocław i całej polskiej piłki nożnej” – przekazał klub z Dolnego Śląska. „Brak słów” – napisał były prezes PZPN, Zbigniew Boniek, wyrażając swoje głębokie poruszenie. Kapitan reprezentacji Polski, Robert Lewandowski, również odniósł się do tragedii, pisząc: „Trenerze, nie tak miało być…”.
Jacek Magiera, wszechstronnie wykształcony trener, był powszechnie lubiany i szanowany zarówno przez zawodników, jak i dziennikarzy. Jego odejście pozostawiło pustkę w sercach wielu osób związanych z polską piłką nożną.
PZPN poinformował, że wszystkie mecze najbliższej kolejki PKO BP Ekstraklasy zostaną poprzedzone minutą ciszy na cześć zmarłego trenera. Prośbą związku było również uszanowanie prywatności i spokoju rodziny Jacka Magiery w tym trudnym okresie.







