Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego doszło do kolejnej odsłony sporu o nominacje nowych sędziów. Czworo sędziów wybranych przez Sejm 13 marca złożyło w czwartek przysięgę wobec Marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego. W piątek udali się do siedziby TK, próbując objąć swoje funkcje. Prezes Trybunału, Bogdan Święczkowski, poinformował jednak, że bez oficjalnego potwierdzenia od Prezydenta RP, nowe nominacje nie zostaną uznane.
Oświadczenie Prezesa Święczkowskiego wywołało reakcje nie tylko w Instytucji, ale także wśród opinii publicznej. Wiceprezes Pałacu Prezydenckiego potwierdził stanowisko Święczkowskiego, podkreślając, że brak zgody prezydenckiej uniemożliwia nawiązanie służbowych stosunków nowych sędziów z Trybunałem. W uroczystości w Sejmie, oprócz czterech nowych sędziów: Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdy oraz Anny Korwin-Piotrowskiej, brało udział dwoje sędziów, którzy wcześniej złożyli przysięgę przed Prezydentem.
W piątek sędziowie ponownie udali się do budynku Trybunału, co zgromadziło zarówno przedstawicieli mediów, jak i protestujących wraz z Adamem Borowskim, byłym działaczem opozycji demokratycznej. Borowski zaznaczył, że mimo prób. sędziowie nie zostaną dopuszczeni do orzekania. W jego ocenie na miejscu otrzymali jasne wytyczne związane z ustawą, które uniemożliwiają im objęcie stanowiska.
Polityczne napięcia wokół Trybunału Konstytucyjnego pozostają wysokie, a sposób przeprowadzenia ślubowania przez nowych sędziów jest kwestionowany przez niektórych polityków opozycji, którzy poddają w wątpliwość jego zgodność z Konstytucją. Sytuacja wywołuje głęboki spór, podkreślając istniejące podziały w polskim systemie prawno-politycznym. W trakcie gdy sędziowie oczekują na dalsze kroki, sprawa staje się symbolem szerszego konfliktu politycznego w kraju.








Dodaj komentarz