Agencja marketingowa powiązana z Robertem Lewandowskim znalazła się w trudnej sytuacji finansowej, co potwierdził portal Zero.pl. Problemy obejmują zaległości w płatnościach i trudności w kontaktach z firmą. Gwiazda FC Barcelony miała być świadoma tych trudności od kilku miesięcy.
Po ujawnieniu sytuacji, Robert Lewandowski podjął kroki w celu opanowania kryzysu. Jak donosi 'Puls Biznesu’, sprzedał swoje udziały w spółce Stor9 i dofinansował ją, by uregulować zobowiązania wobec wierzycieli. Następnie zdecydował się wycofać z inwestowania w firmę, uznając, że nie chce być dalej odpowiedzialny za działania, na które nie ma wpływu.
Kamil Gorzelnik, członek zarządu 5in9 Global i pełnomocnik Lewandowskiego, poinformował, że firma otrzymała niezbędne wsparcie kapitałowe. Jednocześnie potwierdził, że zarząd agencji prowadzi rozmowy z wierzycielami w celu sukcesywnego regulowania należności, zaprzeczając doniesieniom o braku komunikacji.
Na początku kwietnia agencja zmieniła nazwę na Stor.Agency, co wiąże się z usunięciem cyfry 9 symbolizującej numer, który Lewandowski nosi na koszulce. Ponadto, z listy wspólników firmy wykreślono jego spółkę 5in9 Global.
Decyzja piłkarza o wycofaniu się z inwestycji jest interpretowana jako dążenie do skupienia się na innych obszarach działalności, wolnych od zobowiązań wynikających z problematycznej sytuacji agencji marketingowej. Lewandowski, mimo zaangażowania się w rozwiązanie bieżących trudności, postanowił ostatecznie oddać zarządzanie firmą w ręce jej dotychczasowego zarządu.
Ta sytuacja rzuca światło na wyzwania, przed którymi staje Lewandowski w swojej aktywności biznesowej, poza osiągnięciami na boisku. Tymczasem spekulacje na temat jego dalszej kariery w reprezentacji Polski pozostają tematem dyskusji w mediach.








Dodaj komentarz