Mark Rutte, premier Holandii, przyznał, że kwestia przystąpienia Ukrainy do NATO nie zostanie szybko rozstrzygnięta, ze względu na brak politycznego konsensusu wśród członków sojuszu. Rutte mówił o tym podczas wydarzenia w Instytucie Ronalda Reagana w Waszyngtonie.
Podczas jubileuszowego szczytu NATO, z okazji 75-lecia istnienia sojuszu, osiągnięto porozumienie co do nieodwracalnej ścieżki Ukrainy do NATO. Faktem jednak jest, że kilka krajów wstrzymuje się z decyzją, w tym Niemcy, Słowacja, Węgry i Stany Zjednoczone. Sekretarz generalny NATO podkreślił, że państwa członkowskie mają różne stanowiska co do tempa przystąpienia Ukrainy.
Ukraina postrzega dołączenie do Sojuszu Północnoatlantyckiego jako jedyną realną gwarancję bezpieczeństwa przed kolejnymi atakami ze strony Rosji. Kluczowymi sojusznikami Kijowa w tej kwestii są Francja oraz państwa bałtyckie, a Polska oficjalnie wspiera te dążenia. Niemniej jednak sondaże wskazują na rosnący sceptycyzm społeczny w Polsce.
Blokada szybkiej akcesji Ukrainy wynika z obaw, że wciągnie całe NATO w konflikt wojenny z Rosją. Otwartą opozycję wykazują Węgry i Słowacja, a wspierają je Belgia czy Słowenia.
Trwający konflikt zbrojny praktycznie wyklucza natychmiastowe dołączenie do sojuszu z powodu ryzyka uruchomienia artykułu 5. Ewentualne kompromisowe rozwiązania, jak np. przyjęcie tylko terenów wolnych od okupacji, wymagałyby ustępstw terytorialnych od Ukrainy, co jej władze zdecydowanie odrzucają.








Dodaj komentarz