Fragment rakiety znaleziony w Jarosławcu: brak zagrożenia dla mieszkańców

W sadzie w Jarosławcu, w województwie lubelskim, odkryto fragment rakiety, który najprawdopodobniej został użyty do zwalczania rosyjskich dronów. Na miejsce natychmiast udała się Żandarmeria Wojskowa, która zabezpieczyła teren. Jak podkreślają służby, nie ma obecnie żadnego zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców.

Żandarmeria Wojskowa prowadzi czynności śledcze, aby potwierdzić pochodzenie tego uzbrojenia wojskowego. Według wstępnych ustaleń, fragment może pochodzić z rakiety użytej podczas operacji obronnej, która miała miejsce w nocy z 9 na 10 września ubiegłego roku. Wówczas polska przestrzeń powietrzna została naruszona przez rosyjskie drony podczas ich ataku na Ukrainę.

Niebezpieczeństwo zostało zażegnane dzięki szybkiemu reagowaniu ze strony polskich sił zbrojnych, wspieranych przez sojuszników z NATO, w tym holenderskie myśliwce F-35. W sumie zestrzelono część spośród 21 bezzałogowców, które wleciały w polską przestrzeń. W trakcie tych działań doszło do pewnych incydentów na ziemi, w tym uszkodzenia domu w miejscowości Wyryki, jednak na szczęście obyło się bez ofiar.

Po zakończeniu operacji podjęto decyzję o wstrzymaniu poszukiwań resztek dronów, co jednak nie wykluczało możliwości znalezienia się ich fragmentów na terenie Polski, czego dowodem jest ostatnie odkrycie w Jarosławcu.

Teren sadu, gdzie znaleziono rakietę, został odgrodzony, a nadzorem nad prowadzonymi działaniami zajmuje się prokuratura wojskowa w Lublinie. Żandarmeria Wojskowa kontynuuje dochodzenie w celu dokładnego ustalenia, czy rzeczywiście jest to element uzbrojenia używanego podczas wspomnianej operacji.

Władze lokalne oraz mieszkańcy Jarosławca wciąż pozostają w gotowości, czekając na dalsze wyniki śledztwa. Mimo że sytuacja wydaje się być pod kontrolą, obecność wojskowch służb bezpieczeństwa świadczy o dużej wadze, jaką przypisano temu incydentowi.

Więcej postów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*