Prezes Narodowego Banku Polskiego, prof. Adam Glapiński, zdecydowanie zdementował informacje o rzekomych planach wyprzedaży polskich rezerw dewizowych, w tym złota. Jak podkreślił podczas czwartkowej konferencji prasowej, Polska nie planuje uszczuplenia swoich rezerw, ani pozbywania się ich części. Wskazał natomiast, że w ostatnim czasie NBP zwiększył zasoby złota o dodatkowe 10 ton, co podniosło poziom rezerw do 580 ton. Glapiński przypomniał, że wcześniejsze deklaracje zakładały, że optymalna ilość złota w polskich rezerwach powinna wynieść około 700 ton. Prezes NBP odniósł się również do sytuacji geopolitycznej i zaznaczył, że kontrastując z państwami takimi jak Portugalia, Szwajcaria czy Belgia, Polska ze względu na swoje położenie graniczy z obszarami o podwyższonym ryzyku. Podkreślił, że aktualna sytuacja międzynarodowa, w tym zmiany w strukturze NATO, wpływa na ocenę potrzeby utrzymania solidnych rezerw. Glapiński zaznaczył także, że złoto pozostające w zagranicznych skarbcach nie będzie sprowadzone do Polski w całości. Zasoby będą przechowywane w trzech lokalizacjach: Nowym Jorku, Londynie i Polsce, co zapewnia ich bezpieczeństwo. Polityka ta jest zgodna z zasadą, że złoto powinno służyć jako ostateczna rezerwa finansowa. W kontekście światowych zmian, prezes NBP zwrócił uwagę na decyzje innych państw, takich jak Turcja i Rosja, które z powodu konfliktów geopolitycznych były zmuszone do wyprzedaży części swoich złotych rezerw. Zdaniem Glapińskiego, spekulacje medialne dotyczące polskich rezerw wpływały na gwałtowne wahania cen złota na rynkach światowych. W odpowiedzi na te doniesienia, prezes NBP zapewnił, że krajowe zasoby są odpowiednio oszacowane i zapewniają bezpieczeństwo ekonomiczne Polski. Przypomniał także, że niezależne instytucje międzynarodowe potwierdziły adekwatność polskich rezerw złota, które pozostają zgodne z międzynarodowymi standardami.








Dodaj komentarz