Piotr Żyła kontynuuje karierę: „Jeszcze nie mam dość skoków”

39-letni Piotr Żyła, jeden z najbardziej doświadczonych polskich skoczków narciarskich, ogłosił, że zamierza kontynuować swoją karierę w przyszłym sezonie. „Mam plan na przyszły sezon. Na pewno będę skakał. Nie planuję długofalowo, tylko z roku na rok. Jeszcze nie mam dość tego sportu i chcę powalczyć” – powiedział Żyła.

Decyzja Żyły jest o tyle znacząca, że jego równolatek, Kamil Stoch, zakończył sportową karierę w marcu tego roku. Żyła przyznał, że brak Stocha będzie dla polskiej kadry dużą zmianą. „Kamil był naszym liderem. Na pewno to wpłynie jakoś na zespół, ale trudno powiedzieć jak. To nowa sytuacja. Pojawi się młodzież, ale mam nadzieję, że utrzymam miejsce w kadrze. Zapewne będzie to mieszanka starych i młodych” – dodał.

W minionym sezonie Żyła dwukrotnie plasował się w czołowej dziesiątce konkursów indywidualnych Pucharu Świata, zajmując m.in. siódme miejsce w Wiśle i dziewiąte w Willingen. Zakończył sezon na 33. miejscu w klasyfikacji generalnej. Mimo że nie startował na igrzyskach olimpijskich we Włoszech, czuje, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. „Mam motywację do tego, żeby fajnie skakać i dobrze się przygotować do następnego sezonu” – podkreślił.

Piotr Żyła jest znanym specjalistą od lotów narciarskich; na koncie ma dwa złote medale mistrzostw świata na normalnej skoczni, zdobyte w Oberstdorfie (2021) i Planicy (2023). W Pucharze Świata triumfował dwukrotnie, w Oslo (2013) oraz na mamuciej skoczni w Bad Mitterndorf (2020).

Skoczek przyznał, że szczególnie lubi skocznie do lotów, mimo że w tym roku w Planicy nie poszło mu najlepiej. Szczególne miejsce w jego sercu zajmują także obiekty w Engelbergu, Wiśle oraz Kulm. „Uwielbiam loty, bo czuję wtedy fajne emocje. Natomiast nie przepadam za małymi skoczniami, choć tak jakoś wyszło, że dwa razy na nich wygrałem w mistrzostwach świata” – stwierdził.

Żyła zakończył sezon występem w imprezie Skoki w Punkt w Zakopanem, co sprawiło mu wiele radości. Jak zaznaczył, udział w tym wydarzeniu pozwolił mu skakać bez presji. „To było fajne zakończenie sezonu. Bez 'spiny’, bo nikt od ciebie nic nie wymaga. Można na pełnym luzie przyjechać na skocznię” – podsumował.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*