W czwartek w Sali Kolumnowej Sejmu odbyło się nietypowe wydarzenie, podczas którego sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło uroczyste „ślubowanie”. Wybór tych sędziów przez Sejm miał miejsce w marcu. Choć w formule znalazło się stwierdzenie, że ślubowanie jest składane „wobec prezydenta”, Karola Nawrockiego nie było na miejscu.
Uroczystość objęła Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego i Marcina Dziurdę, rekomendowanych przez Koalicję Obywatelską; Annę Korwin-Piotrowską, wskazaną przez Lewicę; Dariusza Szostka, wspieranego przez Polskę 2050, oraz Magdalenę Bentkowską, której kandydaturę poparło PSL. Wymienieni wcześniej Szostek i Bentkowska dokonali tradycyjnego ślubowania przed prezydentem w Pałacu Prezydenckim.
Po uroczystości w Sejmie sędziowie udali się do Kancelarii Prezydenta, gdzie złożyli odpowiednie dokumenty, a następnie pojawili się w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. W tym samym czasie przed siedzibą TK odbywała się manifestacja zorganizowana przez Kluby „Gazety Polskiej” oraz Ruch Obrony Granic, wyrażając sprzeciw wobec działań obozu władzy i zarzucając im łamanie prawa. Uczestnicy trzymali biało-czerwone flagi oraz transparenty, a wcześniej protestowali także przed budynkiem Sejmu.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, podczas spotkania z mediami przekazał, że spotkał się z dwoma sędziami TK i czterema osobami wybranymi na sędziów. Wybranym gratulował nominacji przez Sejm, lecz w przypadku czterech osób nie mógł uznać ich stosunku służbowego, gdyż brakowało potwierdzenia prezydenckiego ślubowania.
Święczkowski wyraził negatywną ocenę czwartkowych wydarzeń, uznając decyzję nowych sędziów za najgorszy możliwy wybór. Sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego wywołuje intensywne emocje i podziały, podkreślając napięcia w polskim systemie prawnym.








Dodaj komentarz