Fala bankructw firm w Niemczech: Najwyższy poziom od dwóch dekad

Niemcy doświadczają obecnie bezprecedensowej fali bankructw firm, jakiej nie widziano od ponad 20 lat. Instytut Badań Gospodarczych im. Leibniza w Halle alarmuje, że w pierwszym kwartale tego roku upadłość ogłosiło 4573 przedsiębiorstw. Jest to najwyższy wynik od trzeciego kwartału 2005 roku. Ta sytuacja stawia pod znakiem zapytania przyszłość około 54 tysięcy miejsc pracy.

Eksperci wskazują, że liczba bankructw jest większa niż podczas pandemii COVID-19 oraz globalnego kryzysu finansowego z 2009 roku. Z analiz wynika, że w marcu nastąpił gwałtowny wzrost liczby upadłości, która była o 17 procent wyższa w porównaniu do lutego i aż o 71 procent wyższa w stosunku do średniej z marców przedpandemicznych.

Szczególnie ucierpiał przemysł przetwórczy, który stanowił największy odsetek miejsc pracy zagrożonych przez upadłości. Wśród firm, które ogłosiły upadłość w trzecim kwartale 2020 roku, były takie tuzy jak Esprit, Vapiano oraz Wirecard.

Za wzrost liczby upadłości odpowiadają głównie mniejsze przedsiębiorstwa, co potwierdza raport IWH. Steffen Mueller z instytutu ostrzega, że prognozy na kolejne miesiące pozostają pesymistyczne, a liczba bankructw może utrzymać się na wysokim poziomie.

Pomimo niewielkiego wzrostu niemieckiej gospodarki o 0,2 procent w 2025 roku, prognozy na 2026 nie są optymistyczne. Berlin obniżył prognozy wzrostu PKB na 2026 rok z 1,3 procent do 1,0 procent. Dodatkowym elementem niepewności jest konflikt USA z Iranem, który może wpłynąć negatywnie na światową gospodarkę przez wzrost cen surowców oraz zakłócenia w handlu.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*