Prezydent Karol Nawrocki zażądał od premiera Donalda Tuska natychmiastowego zaskarżenia umowy handlowej Unii Europejskiej z krajami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Umowa ta, podpisana w styczniu, dotyczy współpracy z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. Prezydent swoje żądania wyraził w formie listu, który opublikował na platformie X.
Tymczasem minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował działania prezydenta jako „spóźnione”, podkreślając, że dzięki staraniom europosłów PSL sprawa już trafiła do TSUE, a dodatkowo procedowana jest ustawa chroniąca rolnicze funkcje wsi. Ostrygował, że skuteczność mierzy się w czynach, a nie w deklaracjach.
Do sytuacji odniósł się również wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski, który przypomniał, że prezydent nie ma konstytucyjnych uprawnień do prowadzenia polityki europejskiej. Sikorski przypomniał również wcześniejsze obietnice prezydenta dotyczące skłonienia Włoch do przystąpienia do mniejszości blokującej porozumienie z Mercosurem.
Podpisana umowa o partnerstwie między Unią Europejską a Mercosurem wymaga jeszcze ratyfikacji przez wszystkie kraje członkowskie UE. Zgoda na jej podpisanie spotkała się ze sprzeciwem m.in. Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii. Na razie rząd nie planuje jednak złożenia skargi do TSUE, jak informował premier Tusk, z uwagi na to, że skarga już została złożona przez Parlament Europejski.
Porozumienie przewiduje tymczasowe stosowanie elementów handlowych od 1 maja, co umożliwi import produktów z Mercosuru do UE po niższych stawkach celnych. W zamian kraje Mercosuru mają obniżyć cła na europejskie towary przemysłowe. Wdrożona zostanie również klauzula ochronna, mająca zabezpieczyć przed nadmiernym napływem towarów z Mercosuru, w tym wołowiny, drobiu czy etanolu.
Podkreślane są obawy europejskich rolników dotyczące nadmiernego napływu produktów z Ameryki Południowej, co wpłynęłoby na obniżenie cen wyrobów w UE. Przyjęto mechanizm, który zakłada możliwość podniesienia ceł, jeśli ceny w UE spadną o więcej niż 5% w wyniku importu. Klauzula ta obowiązuje jako część zabezpieczeń do czasu pełnej ratyfikacji umowy przez Parlament Europejski i poszczególne kraje członkowskie. To istotna dynamika polityczna wpływająca na współczesne relacje handlowe Unii Europejskiej.








Dodaj komentarz