Szwedzka Straż Przybrzeżna zatrzymała tankowiec Flora 1, który jest podejrzany o spowodowanie wycieku ropy na Morzu Bałtyckim. Jak poinformował szwedzki minister obrony cywilnej Carl-Oskar Bohlin, to pierwszy przypadek, gdy udało się powiązać emisję zanieczyszczenia ze statkiem objętym unijnymi sankcjami.
Tankowiec, pływający pod fałszywą banderą, został zatrzymany w piątek rano w strefie ekonomicznej Szwecji na wschód od Gotlandii. Szwedzka prokuratura rozpoczęła wstępne śledztwo w sprawie podejrzenia przestępstwa przeciwko środowisku. W tle są także niejasności związane z działalnością statku i jego statusem.
Flora 1 jest częścią tzw. floty cieni, składającej się głównie ze starych tankowców, które stanowią zagrożenie zarówno dla bezpieczeństwa krajów przybrzeżnych, jak i dla środowiska. Pomimo nałożonych sankcji, z wód europejskich wciąż do morza przenikają zanieczyszczenia z rosyjskich jednostek.
Kraje G7 nałożyły w 2022 roku ograniczenia cenowe na rosyjską ropę, co skłoniło Moskwę do korzystania z sieci około 1600 tankowców o niejasnej strukturze własnościowej. Minister Bohlin zapewnił, że jeśli zajdzie taka potrzeba, podjęte zostaną działania mające na celu oczyszczenie morza.
Warto zwrócić uwagę, że Flora 1 to nie pierwszy rosyjski statek zatrzymany w związku z podejrzeniami o posługiwanie się fałszywą banderą. W marcu, w okolicy Trelleborga, zatrzymano dwa inne statki, których kapitanowie zostali aresztowani. Z danych serwisu Marinetraffic wynika, że Flora 1 przemierzał trasę z Primorska w Rosji do Santosa w Brazylii.
Problemy stwarzane przez flotę cieni są przedmiotem międzynarodowej uwagi. Ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej w grudniu 2025 roku przyjęli kolejne sankcje mające na celu ograniczenie działalności tej flotylli. Szef polskiego MSZ, Radosław Sikorski, określił ją jako „flotę wraków”, stwarzającą realne zagrożenie dla Bałtyku.








Dodaj komentarz