Sylwia Bomba, znana widzom programu „Gogglebox”, nie kryje rozczarowania rosnącymi cenami paliw. Celebrytka, która aktywnie działa zarówno w mediach społecznościowych, jak i poza nimi, ostatnio zwróciła na siebie uwagę relacją z wizyty na stacji benzynowej. Zatankowanie prawie 95 litrów benzyny za cenę 8,71 zł za litr zaowocowało rachunkiem przekraczającym 825 zł, co skłoniło ją do ostrej krytyki sytuacji.
Na swoim Instagramie Bomba nie ukrywała oburzenia. „Ej wy tam na górze! DZIĘKI!” – napisała, kierując swoje złości na polski rząd. Jej post jest odpowiedzią na aktualną sytuację rynkową, gdzie ceny ropy naftowej osiągnęły szczytowe poziomy. Przyczyną tego są napięcia międzynarodowe, w tym ataki USA i Izraela na Iran.
Ceny surowca idą w górę od połowy 2022 roku, kiedy to po rozpoczęciu agresji Rosji na Ukrainę, sytuacja na rynku paliw stała się napięta. W ostatnich dniach baryłka WTI na NYMEX w Nowym Jorku wzrosła do 91,08 dolarów, co stanowi wzrost o 3,35 proc., natomiast ropa Brent na ICE osiągnęła 102,71 dolarów za baryłkę, wzrastając o 2,77 dolara.
Polski rząd, mimo szalejących cen na stacjach benzynowych, jak na razie nie zdecydował się na działania takie jak obniżka podatku VAT czy akcyzy, co mogłoby złagodzić finansowy ciężar odczuwany przez konsumentów. Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki, podczas konferencji CEE Capital Markets 2026 organizowanej przez PKO BP w Londynie, zasugerował jednak, że czasowa obniżka podatku VAT na paliwa może być jednym z rozważanych narzędzi do stabilizacji sytuacji.
Wzrastające ceny paliw nie pozostają bez wpływu na codzienne życie obywateli, a Bomba, w swoim publicznym komentarzu, dała wyraz frustracji, która może być podzielana przez wielu kierowców w Polsce.







