Ostre zarzuty i riposty w aferze finansowania mediów Stanowskiego

Krzysztof Stanowski, znany dziennikarz i twórca Kanału Zero, znalazł się w centrum kontrowersji po tym, jak zarzucono mu pozyskiwanie funduszy publicznych na swoją platformę. Cała sprawa rozpoczęła się podczas podcastu WojewódzkiKędzierski, gdzie pojawiły się insynuacje dotyczące rozmów z politykami PiS podczas urodzin Roberta Mazurka. Stanowski jednoznacznie zaprzeczył obecności na tym wydarzeniu, a jego słowa stały się punktem wyjścia do dalszej dyskusji.

We wtorek w dyskusję na temat zarzutów dotyczących finansowania mediów Stanowskiego włączył się Jan Piński, publicysta znany z kontrowersyjnego stylu i publikacji niezależnych. Na platformie X Piński zarzucił Stanowskiemu, że jego media korzystają z funduszy pośrednio pozyskanych od spółek Skarbu Państwa. Twierdził, że Weszło, platforma Stanowskiego, otrzymało znaczne kwoty zarówno z Orlenu, TVP, Totalizatora, jak i innych instytucji publicznych.

Stanowski szybko odpowiedział na zarzuty, nazywając swojego adwersarza „zaburzonym bajkopisarzem”. Wkrótce potem przeprosił, zauważając, że tym samym obraziłby „bajkopisarzy, szczególnie braci Grimm”.

Jan Piński, właściciel wydawnictwa Instytut Zarządzania Informacją, wielokrotnie krytykowany jest za brak rzetelności w swoich publikacjach. Jego działalność była także przedmiotem zainteresowania prokuratury, która w 2025 roku postawiła mu zarzuty nielegalnego przetwarzania danych osobowych w związku z ujawnieniem danych z archiwów IPN.

Kontrowersje wokół Stanowskiego i jego mediów nabierają na intensywności, szczególnie w kontekście zbliżających się wyborów oraz publicznej debaty na temat transparentności finansowania mediów w Polsce.

Więcej postów