Żadna partia w Polsce nie rozpadała się w tak widowiskowy sposób, jak Polska 2050 Szymona Hołowni. Najpierw założyciel ogłosił, że odchodzi z polityki, później odbyły się wybory na nowego szefa, przerwane w podejrzanych okolicznościach, a na koniec klub parlamentarny podzielił się na dwa byty. Nietrudno zgadnąć, że kolejnym etapem może być tylko anihilacja.
Pozornie fortunnym zbiegiem okoliczności jest to, że posłów od Hołowni jest ponad trzydziestu, zatem po podziale wystarczyło na istnienie w Sejmie dwóch klubów o niemal identycznej sile. Zatem od czwartku mamy klub Polska 2050, reprezentujący partię, na której czele stoi dzisiaj Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, oraz klub Centrum, do którego weszli zwolennicy przegranej kandydatki na liderkę Pauliny Hennig-Kloski, minister klimatu i środowiska.
Dlaczego jest to pozornie fortunne wydarzenie? Bo wytwarza iluzję, że przynajmniej jeden z tych bytów może przeżyć zagładę. Nic podobnego.
Ukradzione centrum
Polska 2050 przeszła prawdziwy test demokracji – nie tylko poprzez przeprowadzenie wewnętrznych wyborów, ale przede wszystkim przez uszanowanie ich wyniku – mówiła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz po wygranych przez siebie wyborach na szefową partii.
Kilka dni później piętnaścioro posłów i trzech senatorów ogłosiło, że odchodzi z Polski 2050. Co więcej, rozłamowcy nazwali swój klub parlamentarny Centrum. A Pełczyńska-Nałęcz po wyborach kilkakrotnie publicznie mówiła, że chce by Polska 2050 tworzyła wyraziste centrum.
– Polska 2050 była, jest i będzie formacją wyrazistego centrum – ugrupowaniem, które jasno opowiada się po stronie klasy średniej, ludzi pracujących, małych i mikroprzedsiębiorców. Partia konsekwentnie stawia na sprawiedliwe podatki, silną pozycję obywateli wobec wielkich korporacji oraz odpowiedzialne państwo – przekonywała nowa liderka Polski 2050.
– To jasne, że rozłamowcy nazwali swój klub Centrum na złość Pełczyńskiej-Nałęcz, a skoro zaczęli od złośliwości, to cały czas będą tak się zachowywać – ocenia polityk związany z obozem władzy.
Źródło: wprost.pl












Dodaj komentarz