Funkcjonariusz SOP został zawieszony po zarzutach złamania etyki i kierowania gróźb wobec dziennikarza. Według RMF24 kluczowe miały być nagrania jego partnerki, znanej warszawskiej adwokat.
W Służbie Ochrony Państwa trwa porządkowanie kadr po wielomiesięcznej kontroli i audycie. Jak ustaliło nieoficjalnie RMF FM, jeden z funkcjonariuszy SOP został zawieszony. Miał złamać zasady etyki i grozić dziennikarzowi. Według doniesień, mężczyzna złożył już dokumenty o odejście ze służby.
Pogrążyły go nagrania prawniczki
Jak podaje RMF24, kluczowe miały być nagrania partnerki funkcjonariusza, znanej warszawskiej adwokat. Na materiałach miały znaleźć się m.in. informacje wskazujące na przekazywanie wrażliwych danych o osobach ochranianych, w tym adresów zamieszkania. Według ustaleń stacji oficer ochraniał osoby na szczeblu ministerialnym.
Zawieszenie to efekt kontroli oraz odrębnego postępowania dyscyplinarnego. Oficer nie pełnił funkcji kierowniczej; usłyszał zarzuty dotyczące gróźb wobec dziennikarza i naruszenia zasad etyki. Według tych samych informacji miał on ujawniać wrażliwe dane dotyczące osób ochranianych, w tym adresy.
We wtorek pojawiły się również informacje o roszadach kadrowych w SOP. Czterech dyrektorów kluczowych pionów oraz jeden zastępca dyrektora stracili stanowiska. Decyzje podjął pełniący obowiązki komendanta SOP, pułkownik Tomasz Jackowicz.
Źródło: RMF FM, WP












Dodaj komentarz