Czy Polacy są za liberalizacją prawa aborcyjnego? Odpowiedzi młodych mogą zaskakiwać [SONDAŻ]

Ponad 60 proc. badanych w sondażu IBRiS przeprowadzonym na zlecenie Radia ZET opowiedziało się za liberalizacją prawa aborcyjnego w Polsce. 22 czerwca w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy, który zakłada m.in. możliwość przerwania ciąży w ramach świadczeń finansowanych przez NFZ do 12. tygodnia jej trwania.

“Sejm ma rozpatrywać projekt obywatelskiej ustawy ułatwiającej przeprowadzenie aborcji. Czy popiera Pan/Pani liberalizację prawa aborcyjnego w Polsce?” – na tak zadane pytanie odpowiedzieli ankietowani w sondażu IBRiS dla Radia ZET. Z badania wynika, że 61,8 proc. badanych chce, aby aborcja była w Polsce łatwiej dostępna, z kolei 26,7 proc. respondentów nie chce liberalizacji obowiązujących przepisów aborcyjnych. 11,5 proc. ankietowanych nie miało zdania na ten temat.

Radio ZET pisze, że za liberalizacją prawa aborcyjnego jest więcej kobiet niż mężczyzn (63 proc. w stosunku do 60 proc.). Najwięcej zwolenników liberalizacji jest w grupie wiekowej 30-39 lat — blisko 99 proc. ludzi w tym wieku opowiedziało się za ułatwieniem dostępu do aborcji. Najbardziej liczną grupę przeciwników łagodzenia obowiązujących przepisów stanowią osoby w wieku 50-59 lat (46 proc. z nich nie chce liberalizacji prawa aborcyjnego). W grupie wiekowej 18-29 lat 40 proc. opowiedziało się przeciwko liberalizacji, z kolei 59 proc. za nią.

W środę 22 czerwca w Sejmie ma się odbyć pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy liberalizującej aborcję, który pod koniec marca złożył Komitet Legalna Aborcja Bez Kompromisów.

Projekt ustawy, który podpisało 201 tysięcy 735 osób, zakłada m.in. możliwość przerwania ciąży w ramach świadczeń finansowanych przez NFZ do 12. tygodnia jej trwania, bez pytania pacjentki o powód oraz możliwość przerwania ciąży po 12. tygodniu w przypadku wykrycia wad płodu lub gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego.

Projekt depenalizuje także aborcję, czyli uchyla przepisy karne przewidujące odpowiedzialność lekarzy i osób trzecich za przeprowadzanie usunięcia ciąży czy pomoc w tym, wprowadza sankcje dla podmiotów leczniczych za nieuzasadnioną odmowę aborcji, nakłada obowiązek na dyrektorów szpitali do zatrudniania podwykonawców w przypadku odmowy aborcji z powodu klauzuli sumienia przez wszystkich lekarzy pracujących w placówce, upraszcza procedury sprzeciwu pacjenckiego od odmowy lekarza i rozszerza program badań prenatalnych m.in. o test PAPP-A (pozwalający oszacować prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z chorobą genetyczną) na wszystkie pacjentki w ciąży.

W Polsce aborcja jest obecnie możliwa w dwóch przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, lub gdy powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo).

Obowiązujące w Polsce od 1993 r. przepisy antyaborcyjne zostały zmienione na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 r. Wcześniej Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, zwana tzw. kompromisem aborcyjnym, zezwalała na dokonanie aborcji także w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Ta przesłanka do przerwania ciąży została uznana przez TK za niekonstytucyjną, co wywołało falę protestów w całym kraju. Przepis ten utracił moc wraz z publikacją orzeczenia TK w styczniu 2021 r.

Źródła: Radio ZET, IBRiS, PAP

 Dziękujemy, że jesteś z nami. Zapisz się na newsletter Onetu, aby otrzymywać od nas najbardziej wartościowe treści. 

ONET.PL