„Nastia, ja mogę strzelić człowiekowi w głowę”. Wstrząsająca rozmowa rosyjskiego żołnierza z żoną. Zabijał mimo błagań o litość

Ukraińskie służby bezpieczeństwa przechwytują kolejne rozmowy rosyjskich żołnierzy z bliskimi. Najnowsze nagranie to konwersacja żołdaka Putina, w której przyznaje się on zszokowanej żonie, że zabijał cywilów błagających o litość. „Nastia, ja zostałem wariatem, całkowicie chorym psychicznie” – mówi mężczyzna. Dziennikarze „Ukraińskiej Prawdy” go namierzyli.

Ze zdjęć w mediach społecznościowych uśmiecha się ciepło mężczyzna z wysokim czołem, brązowymi włosami i lekko odstającymi uszami. Jak ustalili dziennikarze „Ukraińskiej Prawdy”, to Dmitrij Iwanow, absolwent Kazańskiej Wyższej Szkoły Dowodzenia Członkami. Mieszka we wsi Kupsola, w nadwołżańskim regionie morkińskim. Dwa lata temu wziął ślub, Jego żona nazywa się Anastazja Korotkowa. To właśnie do niej dzwonił w chwili, gdy jego telefon podsłuchiwały ukraińskie służby. Słowa, jakie padły w tej rozmowie, mrożą krew w żyłach.

– Nastia, ja nie chcę ci mówić, że ja tam strzelam do zwykłych ludzi… – mówi mężczyzna do swojej żony, po czym zaczyna jej opowiadać o tym, co robi. Jego młoda żona mówi, że ma nadzieję, że on akurat nie walczy.

– Nastia, słoneczko moje, tak, walczę. A co myślałaś? Nastia, ja mogę wziąć człowieka i „bam!” strzelić mu w głowę z kałasznikowa. Albo zabić sto osób z karabinu maszynowego. Głowę urwać. Co, nie wierzysz?

Z ust jego żony padają pytania bardzo różne od wielu, które wcześniej słyszeliśmy w podobnych nagraniach. „Jak my będziemy z tobą żyć?” „Ty się tym chwalisz?” – pytała wyraźnie wstrząśnięta żona.

– Rzucałem cywilów do okopów i wszystkim strzelałem w głowę. Płakali, błagali mnie, ale nie zważałem na to i zabijałem – mówiła. – Nigdy cię nie okłamywałem. Nie będzie ze mną dobrze, Nastia. Kazałem też tym chachłom (obraźliwe określenie Ukraińców, stosowane przez Rosjan – przyp. red.) klękać i mówić »Russia forever«. (…) Nie szczycę się tym, po prostu przestałem się tym przejmować – powiedział żołnierz.

W pewnym momencie w trakcie rozmowy z ust Dmitrija Iwanowa padły słowa: „Nastia, ja zostałem wariatem, całkowicie chorym psychicznie. Być może przyjadę do ciebie jako inny człowiek, wariat”.

Ukraina zapowiada, że wszyscy zbrodniarze wojenni będą ścigani i stawiani przed obliczem sprawiedliwości.

Źródło: Ukraińska Prawda/Onet.pl

 Zobacz też: 

Dmitrij Iwanow, absolwent Kazańskiej Wyższej Szkoły Dowodzenia Członkami.

Mieszka we wsi Kupsola, w nadwołżańskim regionie morkińskim. Dwa lata temu wziął ślub, Jego żona nazywa się Anastazja Korotkowa. To właśnie do niej dzwonił w chwili, gdy jego telefon podsłuchiwały ukraińskie służby.

Słowa, jakie padły w tej rozmowie, mrożą krew w żyłach.

Iwanow opowiedział żonie, co robił ukraińskim cywilom.

Jego relacja jest wstrząsająca.

Okazało się, że w odpowiednich warunkach z uśmiechniętego żołnierza wyszedł potwór.

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie   znajdziecie tutaj.   Napisz list do redakcji:   List do redakcji   Podziel się tym artykułem: Facebook Twitter

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!