Czym zajmie się Andrzej Duda po prezydenturze? „W ostateczności można kopać baseny”

Czym zajmie się Andrzej Duda po prezydenturze? "W ostateczności można kopać baseny"

Andrzej Duda zdradził, co myśli o swojej przyszłości po zakończeniu prezydentury. Stwierdził, że poradzi sobie, bo będąc człowiekiem wykształconym, może nająć się chociażby do pracy fizycznej.

Prezydent opowiedział też, co sądzi o braku medialnych wypowiedzi swojej żony.

Andrzej Duda o przyszłości

Prezydent wziął udział w spotkaniu zorganizowanym przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, poświęconym książce Marcina Wikły, „Operacja Duda 2020. Tajemnice kampanii”, opowiadającej o ubiegłorocznych zmaganiach Andrzeja Dudy o utrzymanie stanowiska na drugą kadencję.

Głowa państwa w bardzo ciepłych słowach wypowiadała się zarówno o samej książce, jak o i jej autorze, nazywając go „jednym z członków Drużyny Pierścienia”.

– To jest najlepsza książka relacjonująca politykę, jaką miałem w ręku. Odnosi się do faktów, w których ja miałem udział. Ja widzę życzliwość wobec mnie w tej książce, ale my traktowaliśmy pana redaktora życzliwie – powiedział prezydent.

Na koniec spotkania prowadzący Krzysztof Skowroński dał możliwość zadawania pytań zgromadzonym kilkudziesięciu dziennikarzom. Jako pierwszy głos zabrał Samuel Pereira z TVP Info, pytając o plany Andrzeja Dudy po zakończeniu kadencji.

Prezydent przyznał, że nie zastanawia się nad tym, ponieważ mogłoby to zaszkodzić wykonywanym przez niego obowiązkom. Stwierdził jednak, że doskonale sobie poradzi.

– Chciałbym zakończyć z podniesioną głową, a co dalej przyniesie los, to zobaczymy. (…) Ja mam wyższe wykształcenie, mam też doktorat, w ostateczności można kopać baseny, jak ktoś jest wykształcony, to może pracować fizycznie; nie martwię się o to, poradzę sobie, zawsze sobie radziłem – powiedział.

Prezydent o małżonce

Inna z dziennikarek TVP zapytała o stosunek do wypowiedzi pierwszej damy, która zabrała głos w dniu finału kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy.

– Moja żona zabrała głos, co nie było dla niej łatwe. To była jej świadoma decyzja od początku, gdy została pierwszą damą, żeby nie udzielać żadnych kompletnie wypowiedzi medialnych poza wystąpieniami, które realizuje w ramach swoich spotkań – wytłumaczył prezydent.

Dlaczego zatem Agata Kornhauser-Duda unikała i wciąż unika rozmów z dziennikarzami? Zdaniem Andrzeja Dudy, odpowiedź jest prosta.

– Żona mi powiedziała: Andrzej, stopień manipulacji jest tak ogromny, że ja się na to nie godzę i nie będę brała w tym udziału. (…) Przyznawałem jej rację, że każda jej wypowiedź będzie skierowana przeciwko niej, każda będzie zmanipulowana, bo widzę, co się dzieje z moimi wypowiedziami – powiedział Andrzej Duda.

Prezydent zaznaczył też, że ma świadomość, że małżonka mogłaby pomóc mu swoimi wypowiedziami, ale nie chciał jej nigdy do tego zmuszać.

– Oczywiście to w wielu przypadkach mi utrudnia służbę prezydencką, bo byłoby fajnie, gdyby żona udzieliła ciepłego wywiadu dla jakiejś sympatycznej gazety i trochę ociepliła mi wizerunek (…) Nie chcę narażać mojej żony na dodatkowe przykre odczucia, ponieważ nie jest osobą zaangażowaną w politykę, nigdy nie chciała i nie chce – wyjaśnił Andrzej Duda.

 facebook.com/prezydentpl, wtv.pl

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*