Duda lubi odlecieć. Tak prezydent latał na weekendy do Krakowa

Prezydent Andrzej Duda coraz więcej mówi o dbaniu o środowisko. Jednak biorąc pod uwagę jego loty prywatnym samolotem można odnieść inne wrażenie.

Rządowy Gulfstream G550 nazwany imieniem gen. Kazimierza Pułaskiego to prawdziwy luksus. Wnętrze wykonane z wysokim połyskiem pomieścić może 18 osób. Nie wszyscy mogą pozwolić sobie na podróż takim samolotem. To szczęście jednak ma prezydent, jego rodzina i prywatna ochrona.

W takim składzie głowa naszego państwa najczęściej odwiedza rodzinny Kraków, gdzie lubi spędzać weekendy. Z ustaleń “Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że w ciągu roku Andrzej Duda spędził 20 weekendów w swojej willi w woj. małopolskim. Kto by miał cierpliwość i siłę na tak częste kilkugodzinne podróże? Jednak wszystko się zmienia, gdy do dyspozycji ma się Gulfstream G550.

Choć podroż opłacana jest z pieniędzy podatników, tak pewne kwestie są bezcenne. Mowa tu o środowisku, bo ślad węglowy, jaki zostawia taka maszyna jest ogromny. Kalkulacje “Faktu” na temat śladu emisji CO2 dla tego samolotu na 20 podróży z Warszawy do Krakowa wynosi aż 7 ton.

I nie byłoby w tym nic zastanawiającego, niż ostatnie podejście prezydenta do kwestii środowiska. Andrzej Duda wyraził swoje zaniepokojenie faktem, że Polska stoi na podium najbardziej zanieczyszczonych europejskich państw. Jakość powietrza w naszym kraju jest u nas tragiczna. Prezydent podjął więc temat transformacji energetycznej i zapowiedział, że “Chcemy ją wytwarzać w sposób jak najmniej emisyjny”.

o2.pl