Najbardziej kuriozalny dyplomata w historii? Oto dowód, jak mało poważnie Stany Zjednoczone traktują Polskę

Najbardziej kuriozalny dyplomata w historii? Oto dowód, jak mało poważnie Stany Zjednoczone traktują Polskę

– Nazywam się Bix Aliu i reprezentuję USA w Polsce do czasu nominacji i przyjazdu nowego Ambasadora USA. Wraz z polską stroną pracujemy nad dalszym rozwojem polsko-amerykańskich relacji, i właśnie tutaj, na Twitterze, będę Państwa informował o postępach w tym zakresie – ten wpis wita wszystkich obserwujących konto Bix Aliu, amerykańskiego chargé d’affaires w Warszawie. Jak z perspektywy mediów społecznościowych wyglądają priorytety amerykańskiego polityka i obustronne relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi? 

Nowe czasy, nowi żołnierze

Miesiąc maj Aliu pożegnał słowami dotyczącymi amerykańskiego święta “Memorial Day”, czyli Dnia Pamięci. Celem tego ważnego dla Amerykanów święta jest upamiętnienie tych obywateli Stanów Zjednoczonych, którzy zginęli w trakcie odbywania służby wojskowej.

–  Wspominamy tych, którzy zapłacili najwyższą cenę za to, żeby zapewnić nam wolność – komentował na Twitterze Aliu, dołączając do wpisu zdjęcie żołnierza stojącego na tle zachodzącego słońca.

Czy nowe czasy potrzebują nowych żołnierzy? Wiele na to wskazuje, bo zaledwie kilka dni wcześniej Aliu oddawał hołd George’owi Floydowi, wklejając jego komiksowy wizerunek z dołączonym przesłaniem:

– Dzisiejsza rocznica śmierci George’a Floyda jest gorzkim przypomnieniem, że jest wiele do zrobienia, aby równość nie była tylko hasłem. Systemowy rasizm i jego skutki muszą być wyeliminowane. Musimy bardziej się postarać – napisał Aliu.

Polityk nie sprecyzował, kto powinien się bardziej postarać i kogo dotyczą jego słowa.

Przypomnijmy więc, że wspomniany przez Aliu mężczyzna zmarł wyniku połączenia kilku czynników, m. in. skrępowania, które pogłębiło efekty choroby wieńcowej, ale także obecności substancji odurzających, tj. fentanyl, norfentanyl, amfetamina, metamfetamina, morfina i konopie indyjskie. Autopsja wykazała także pozytywny wynik testu na COVID-19. Lewa tętnica wieńcowa Floyda była zwężona w 75%, prawa w 90%. Nie stwierdzono uszkodzeń karku ani krtani.

Mimo tych okoliczności Derek Chauvin, policjant, który wykonywał swoją pracę i zatrzymał wielokrotnego przestępcę, został skazany na 22,5 roku więzienia. Amerykański sąd uznał go winnym spowodowania śmierci Floyda. Ten ostatni błyskawicznie stał się ikoną lewicowych i antyglobalistycznych ruchów na całym świecie, bohaterem masowej wyobraźni wszystkich członków i sympatyków Antify. A także, jak widać, polityka, który pełni odpowiedzialną funkcję w amerykańskiej ambasadzie w Warszawie.

Dodajmy, że wyrok skazujący na Chauvina w Stanach Zjednoczonych przyjęto z pełnym zrozumieniem nie tylko w kręgach lewicy. 

– Dobrze się stało, że został skazany, nawet jeśli nie był winny wszystkich zarzucanych mu czynów – w takich słowach wyrok na Chauvina komentował dziennikarz stacji Fox News Greg Gutfeld.

Amerykańskie priorytety

Od 1 do 30 czerwca br. na twitterowym koncie Bix Aliu pojawiły się 32 wpisy. Już pierwszy z nich zapowiedział, co jest kluczowe w pracy amerykańskiego polityka w Polsce:

– Czerwiec to Miesiąc Dumy LGBTQI+ #Pride2021! Uprzedzenia, przemoc, dyskryminacja i stygmatyzacja osób LGBTQI+ muszą dobiec końca – koniec, kropka. Wszyscy jesteśmy równi – napisał Aliu, dołączając do wpisu zdjęcia tęczowej i amerykańskiej flagi.

Tematyce LGBT Aliu poświęcił w czerwcu aż 6 wpisów, w tym i film, w którym wystąpił wspólnie z lewicowymi aktywistami z poznańskiej grupy Stonewall.

Z czego w przeszłości zasłynęła w przeszłości grupa współpracująca z amerykańską ambasadą? Może nikt nie zrobił researchu, a może nikomu w ambasadzie USA nie przeszkadzało zaangażowanie Stonewall w  warsztaty „Jak bezpiecznie przerwać ciążę w domu” czy w organizowanie imprez tj. „Poznań Pride Week”? To przypomnijmy, że tę ostatnią aktywność reklamował film z mężczyzną przebranym za kobietę, który wkładał do ust sztucznego członka. W tle widać było fasadę Bazyliki kolegiackiej Matki Boskiej Nieustającej Pomocy i św. Marii Magdaleny, znanej jako Fara Poznańska.

Poza niebywałą wprost aktywnością na polu walki o prawa LGBT, Aliu tweetował na tematy związane z piłką nożną, z czego aż pięć wpisów poświęcił pojedynkowi Polski ze Szwecją i tenisem, gdzie kibicował polsko-amerykańskim duetom tenisistek.

Ale nie samymi przyjemnościami człowiek żyje, dlatego ósmego czerwca na twitterowym koncie Aliu pojawił się wpis odnoszący się do dekretu Alaksandra Łukaszenki, który dzień wcześniej podpisał dekret o wprowadzeniu nowego święta, tj. Dnia Jedności Narodowej. Białoruskie święto ma być obchodzone 17 września, w dzień „zjednoczenia Białorusi Zachodniej z Białoruską Socjalistyczną Republiką Radziecką, będącą częścią Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich”. Naszym Czytelnikom nie trzeba przypominać, co ta data oznacza dla Polaków. 

– Kuriozalny pomysł reżimu Łukaszenki, aby ogłosić „świętem” rocznicę ataku ZSRR na Polskę przeprowadzonego w porozumieniu z nazistami, świadczy o kompletnym oderwaniu od rzeczywistości i jest kolejnym dowodem na to, jak niebezpieczne i antydemokratyczne są „władze” Białorusi – skomentował Aliu.

Na pytania o to, gdzie w jego wpisie  podziali się Niemcy, amerykański polityk nie odpowiedział. 

Nie umknęło jednak Aliu lobbowanie na rzecz Izraela, który wsparty przez amerykańskiego rzecznika resortu dyplomacji USA Neda Price’a, wezwał Polskę do wstrzymania prac nad nowelizacją Kodeksu postępowania administracyjnego. Aliu podał dalej wpis Price’a, który ocenił, że nowe polskie „prawo jest krokiem w złym kierunku w kwestii zwrotu mienia żydowskiego”.

Poza tą aktywnością na twitterowym koncie Aliu znaleźć można gratulacje dla żołnierzy, życzenia dla premiera Morawieckiego z okazji urodzin i życzenia z okazji dnia ojca. Pojawiają się także apele o to, by “obietnica równości spełniła się dla każdego, w każdym zakątku naszego kraju”.

Stricte biznesowe zainteresowania Aliu ograniczyły się do trzech wpisów. Jeden z nich dotyczył amerykańskiej aktywności w ramach współpracy z Orlenem w Ostrołęce, gdzie powstanie elektrownia gazowa.

– Cieszę się, że technologie firm z USA pomagają Polsce osiągać cele związane z czystą energią – komentował Aliu. W kolejnym wpisie odnosił się do rozmowy z ministrem Kurtyką i pisał: – Razem ograniczamy emisję i tworzymy miejsca pracy.

Nawet tematyka związana z budową Nord Stream 2 stała się dla Aliu okazją do zaprezentowania lewicowego aktywizmu:

– Sec Blinken podkreślił, jak ważna dla USA jest ochrona demokratycznych wartości, takich jak wolność mediów i poszanowanie praw obywatelskich  – takie są, zdaniem człowieka pełniącego ważną funkcję na dyplomatycznej placówce w Polsce, główne zagrożenia płynące z budowy Nord Stream 2.

Niech to wystarczy nam za komentarz, bo chyba trudno o lepszy dowód, jak poważnie Stany Zjednoczone traktują swoją placówkę w Rzeczypospolitej. 

Artur Ceyrowski
Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!