„Der Tagesspiegel”: W sporze o gazociąg Nord Stream 2 USA nie chcą iść na kompromis

W sporze o gazociąg Nord Stream 2 USA nie chcą iść na kompromis – podkreśla ambasada USA w Berlinie. Stany Zjednoczone będą nadal rejestrować każdy podmiot, który może być zaangażowany w działania potencjalnie objęte sankcjami – pisze w poniedziałek „Der Tagesspiegel”.

Na dzieje rządu federalnego na porozumienie z USA w   sprawie kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2   zostały jeszcze bardziej osłabione. Amerykański rząd pod kierownictwem Joe Bidena jasno dał do zrozumienia niemieckiej opinii publicznej, że nie widzi możliwości kompromisów lub wiążących układów, które przełamałyby opór Stanów Zjednoczonych wobec projektu  –  pisze   „Der Tagesspiegel” w poniedziałek.

„Nowa administracja w Waszyngtonie jest zdeterminowana, aby wykorzystać wszystkie dostępne środki, aby zapobiec ukończeniu Nord Stream 2” – rzecznik ambasady USA w Berlinie Joseph Giordono-Scholz oświadczył w rozmowie z „Der Tagesspiegel”.

Rzecznik ambasady USA zapowiedział: „Będziemy nadal rejestrować każdy podmiot, który może być zaangażowany w działania potencjalnie objęte sankcjami”. „Wskazał, że każda firma może zostać ukarana, jeśli będzie uczestniczyć w projekcie Nord Stream 2” – wskazał.

Odniósł się do pytania o ewentualne propozycje rządu w Berlinie, które mogłyby złagodzić opór USA.

Medium podkreśla, że prezydent USA Joe Biden znajduje się pod presją Kongresu USA w tej sprawie, ponieważ zarówno Demokraci, jak i Republikanie domagają się rozprawy z Nord Stream 2.

Według doniesień amerykańskich mediów w Waszyngtonie przedstawiciele Niemiec badają, czy ustępstwa w kwestiach handlowych lub oferta niemieckich inwestycji w odnawialne źródła energii w UE i na Ukrainie mogą uspokoić stronę amerykańską. Na pytanie o możliwe oferty lub kompromisy Federalne Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie udzieliło żadnych informacji.

Z informacji Tagesspiegel wynika, że możliwe oferty ze strony niemieckiej dla rządu USA w sporze o rurociąg to także ogromne niemieckie inwestycje w rozbudowę technologii wodorowej na Ukrainie.

„Der Tagesspiegel” podkreśla, że „broniąc projektu, rząd niemiecki zaczął zarzucać partnerowi amerykańskiemu podwójne standardy w stosunkach z Rosją. Na przykład minister spraw zagranicznych Heiko Maas skrytykował USA w debacie na temat Nord Stream 2 w Bundestagu w połowie lutego”.

„Są kraje, które proszą nas o zaprzestanie prac budowlanych, mimo że same zwiększają jednocześnie transport ciężkiej ropy lub import z Rosji” – mówił Maas.

Wspomniane zarzuty są oparte na oficjalnych amerykańskich danych, które wskazują, że wielkość dostaw rosyjskiej ropy do tego kraju rośnie z roku na rok, a Rosja zajmuje obecnie wśród dostawców ropy do USA trzecie miejsce.

„Według niezależnych obliczeń udział dostaw rosyjskich w zaspokajaniu popytu na ropę w USA od wielu lat wynosił mniej niż 0,5 proc., ale w minionej dekadzie wzrósł i osiągnął w zeszłym roku rekordowy poziom 7 proc.” – pisze „Der Tagesspiegel”.

KRESY.PL

Więcej postów