Węgry kupią od USA rakiety za 1 mld dolarów

Węgry podpisały deklarację zamiaru zakupu rakiet obrony powietrznej od Stanów Zjednoczonych za około 1 mld USD – podała agencja Associated Press.

Dokument podpisali w środę węgierski minister obrony Tibor Benko i ambasador USA na Węgrzech David Cornstein.

Ambasada USA określiła tę transakcję jako „największe w historii zamówienia obronne Węgier w Stanach Zjednoczonych”. Jak podała amerykańska placówka, tym samym Węgry zobowiązały się do współpracy ze Stanami Zjednoczonymi w ramach programu Foreign Military Sales (FMS) w celu zakupu zaawansowanych pocisków powietrze-powietrze średniego zasięgu (AMRAAM) produkowanych przez amerykańską firmę Raytheon Technologies.

Według węgierskiego Ministerstwa Obrony transakcja obejmuje zarówno pociski powietrze-powietrze, jak i ziemia-powietrze.

Wartość węgierskich zakupów ma sięgnąć około 1 mld dolarów.

PAP podaje, że zgodnie z podpisaną wczoraj deklaracją zakup nastąpi najpóźniej do 30 września.

AP przypomniała, że plany zakupu broni w USA zapowiedział w ubiegłym roku premier Viktor Orban mówiąc, że „trwa budowa nowoczesnej armii węgierskiej”. Z kolei Polska Agencja Prasowa podaje, że rok temu USA zgodziły się na sprzedaż Węgrom 180 rakiet AMRAAM, a także m.in. narzędzi ćwiczebnych, kontenerów do magazynowania, części zamiennych, zestawów do naprawy rakiet oraz wyposażenia komunikacyjno-nawigacyjnego. Wartość samych rakiet prasa szacowała na 0,5 mld dolarów.

Od 2015 roku rząd Orbana zwiększa roczne wydatki na obronność, ograniczone po kryzysie finansowym w 2008 roku. Zgodnie z planem budżetowym Węgier na 2021 rok przewiduje się, że wydatki na obronę osiągną 778 miliardów forintów (2,25 miliarda dolarów), czyli około 1,66% PKB Węgier. W 2014 roku członkowie NATO uzgodnili stopniowe zwiększanie wydatków na obronę narodową do 2% PKB do 2024 roku.

CZYTAJ TAKŻE:  Węgry chcą mieć własną tarczę antyrakietową  

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*