Ukraina: konflikt z udziałem „azowców” w Bereznem, policja użyła broni [ VIDEO]

15 osób zostało zatrzymanych przez ukraińską policję po tym, jak w Bereznem w obwodzie rówieńskim doszło konfliktu między przedstawicielami partii Korpus Narodowy z ludźmi deputowanego Sługi Narodu Serhija Łytwynenki, deputowanego partii OPZŻ Ilji Kiwy oraz policją.

Jak podała ukraińska policja w swoim komunikacie, w centrum Bereznego we wtorek około godziny 14 miejscowego czasu odbywało się otwarcie biura jednej z organizacji społecznych z udziałem jednego z deputowanych. Z doniesień ukraińskich mediów wynika, że był nim Sierhij Łytwynenko. Pod budynkiem, w którym przebywał deputowany, zebrało się ponad 100 osób, głównie członków i sympatyków skrajnie nacjonalistycznej partii Korpus Narodowy, którzy domagali się od deputowanego wyjaśnienia jego niedawnych słów o potrzebie uchwalenia ustawy o szczególnym statusie Donbasu, co ukraińscy nacjonaliści uważają za niedopuszczalne ustępstwo wobec separatystów. Jak pisze Suspilne, wstępu do budynku bronili nacjonalistom „nieznani młodzi ludzie”.

Po pewnym czasie Łytwynenko wyszedł z budynku w towarzystwie ochroniarzy i odjechał. Wówczas na placu zrobiło się niespokojnie. „Około godziny 16. podczas jego odjazdu protestujący zaczęli gonić deputowanego. W tym czasie stronnicy deputowanego stanęli w jego obronie. Między oponentami doszło do starcia, podczas którego niezidentyfikowana osoba rzuciła w tłum artykuł pirotechniczny” – podała w komunikacie ukraińska policja. W wyniku wybuchu ranny został naczelnik drogówki w obwodzie rówieńskim, który próbował odkopnąć ten przedmiot.

We  wpisie na Facebooku   Łytwynenko zarzucił radykałom, że w stronę jego samochodu poleciały jajka i kamienie. „Wskoczyli na mój samochód, bili w szyby pałkami, rzucali kamieniami i jajkami” – przekonuje deputowany. Łytwynenko podziękował za ochronę policji a także ludziom deputowanego partii Opozycyjna Platforma „Za życiem” (OPZŻ) Ilji Kiwy, który także tego dnia przebywał w Bereznem.

Ukraińska policja musiała oddać kilka strzałów ostrzegawczych, by opanować zamieszki. Na nagraniach zamieszczonych w sieci widać, że doszło do pacyfikacji stronników Korpusu Narodowego.

Nacjonaliści twierdzą, że konflikt został sprowokowany przez tzw. tituszki nie pochodzące z Bereznego. „Zaczęli biec, rozbijać szeregi policji, pryskać nas gazem, bić. Zaczęliśmy się bronić. Włączyła się policja, rozpoczęły się masowe zatrzymania. Policja zaprowadziła porządek, zrobiła im korytarz, aby wyjechali z miasta. Kiedy wyjeżdżali, z jednego samochodu na kijowskich numerach wyrzucono petardę, która wybuchła. Policja pomyślała, że ​​to my i rzuciła się ławą bić nas wszystkich” – powiedział Suspilnemu przedstawiciel Korpusu Narodowego Dmytro Zwarycz.

Jak twierdzi policja, zatrzymano 15 „najbardziej agresywnych uczestników” zajścia i zabezpieczono pięć środków transportu. Wszczęto dochodzenia w związku z przestępstwami chuligaństwa i uszkodzenia ciała funkcjonariuszowi służby mundurowej.

Korpus Narodowy to skrajnie nacjonalistyczna ukraińska partia polityczna powstała na bazie pułku Azow. Członkowie i organizacje ruchu azowskiego odwołują się do symboliki i ideologii neopogańskiej, banderowskiej, a czasem także  neonazistowskiej  .

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*