Szczyt Duda-Trump. Ekspertka zdradza słabe punkty tego spotkania

Tę wizytę przygotowywano pospiesznie, ale doszła do skutku, bo obaj prezydenci uznali, że mogą sobie wzajemnie pomóc. To jednak tylko jedna strona medalu. Wizyta ma kilka słabych punktów – pisze dr Małgorzata Bonikowska, prezes Centrum Stosunków Międzynarodowych

 Każde spotkanie polskiego prezydenta z prezydentem Stanów Zjednoczonych jest ważnym wydarzeniem, bez względu na okoliczności.  Tym razem jednak spotkanie ma wyjątkowy kontekst, bo obaj panowie są skoncentrowani na wyborach i własnej reelekcji. Dlatego podchodzą do niego instrumentalnie.

 Z praktycznego punktu widzenia wizyta może im pomóc. Donald Trump stara się o poparcie Polonii – to 10 milionów ludzi, których głosy są dla niego cenne. Andrzej Duda także walczy o ponowny wybór,  a pokazywanie się u boku najważniejszego sojusznika podoba się zwolennikom Prawa i Sprawiedliwości. Może także przekonać jakąś część wyborców niezdecydowanych. Wizytę przygotowywano pospiesznie, ale doszła do skutku właśnie dlatego, że obaj prezydenci doszli do wniosku, że mogą sobie wzajemnie pomóc.

To jednak tylko jedna strona medalu. Wizyta ma kilka słabych punktów.

 Po pierwsze – dowodzi, że polityka zagraniczna jest obecnie w obu krajach całkowicie podporządkowana polityce krajowej.  To niedobrze, bo przecież polityczna koniunktura może się zmienić. Do tej pory prezydenci USA nigdy nie spotykali się z liderami podczas kampanii wyborczych, aby nie mieszać się w sprawy innych państw. Trump łamie tę zasadę dla własnych korzyści. Natomiast w Polsce nikt się nie łudzi, że na kilka dni przed wyborami Andrzejowi Dudzie chodzi o politykę naszego kraju wobec USA. Spotkanie ewidentnie wynika z układu politycznego między administracją Trumpa a obecnymi władzami w Polsce. I łamie reguły gry. Tymczasem wynik wyborów jest w obu krajach sprawą otwartą. Co się stanie w relacjach polsko-amerykańskich, jeśli Trump przegra? Lub jeśli wygra, a w Polsce prezydentem zostanie rywal Dudy? To ryzykowne uzależnienie spraw o znaczeniu międzynarodowym, kluczowych dla Polski, od personalnych interesów.

 Po drugie – nie wiemy, jaka jest cena tej wizyty dla Polski. Jak wiadomo, „nie ma darmowych kolacji”.  Zapewne Polska musiała sporo zaoferować, aby do spotkania doszło w tak szybkim tempie i w tak wyjątkowej sytuacji. Z pewnością zapłaci za to polski podatnik. Mówi się od jakiegoś czasu, że nie chcemy się zgodzić na rachunek powyżej dwóch miliardów dolarów za przeniesienie dodatkowych amerykańskich żołnierzy do naszego kraju. Być może teraz się zgodzimy.

 Po trzecie – temat wizyty to m.in. bezpieczeństwo. Wiemy, że liczba wojsk amerykańskich w Niemczech ma być zredukowana, chcemy to wykorzystać i doprowadzić do przerzucenia 1000-2000 żołnierzy do Polski.  Mówi się także o przeniesieniu do nas jednego z dowództw. To Niemców nie cieszy. Tymczasem to właśnie z Niemcami łączą nas bezpośrednie więzi w ramach Unii Europejskiej. To podczas prezydencji niemieckiej w 2 połowie tego roku zostaną podjęte najważniejsze decyzje strategiczne i co za tym idzie finansowe UE. Chodzi zarówno o budżet ogólny na lata 2021-2027, jak i podział środków w ramach nowego Funduszu Odbudowy, dzięki któremu państwa członkowskie UE mają wyjść ze społeczno-gospodarczej recesji spowodowanej pandemią.

 Trzeba więc prowadzić mądrą politykę europejską, nastawioną na wzmacnianie tych więzi, a nie tylko stawiać na Amerykanów.  Oczywiście, Polska chce mieć bardzo dobre stosunki ze Stanami Zjednoczonymi – co do tego panuje w naszym kraju polityczny konsensus, a społeczeństwo także jest proamerykańskie, znacznie bardziej niż w wielu krajach Zachodu. Ale nie za wszelką cenę. Dla polskiego prezydenta i rządu najważniejszy powinien strategiczny interes Polski. A on leży w Europie.

Były mąż Edyty Górniak na wolności! Na zawieszenie części kary zgodził się wydział penitencjarny Sądu Okręgowego w Łomży. – To, że skazany jest osobą znaną, nie miało na to wpływu. Przeważyła pozytywna opinia dyrektora zakładu karnego, w którym przebywał – zapewnia Fakt sędzia Jan Leszczewski, rzecznik ds. karnych Sądu Okręgowego w Łomży.

Temperatura Morza Bałtyckiego rośnie, co pociąga za sobą niepożądane skutki. Jednym z nich jest przyspieszony rozwój i wzrost liczby niebezpiecznych bakterii przecinkowców, które mogą nawet zabić człowieka. Posocznice spowodowane przez jeden ze szczepów przecinkowca osiągają śmiertelność nawet 50 procent. To jednak ekstremalne przypadki, bo większość nadmorskich zakażeń przecinkowcami kończy się zatruciem pokarmowym.

Jej zdjęcie, gdy w prześwitującym antywirusowym kombinezonie rozdziela leki chorym na koronawirusa, obiegło cały świat. Teraz Nadieżda Żukowa, słynna pielęgniarka z rosyjskiego szpitala zakaźnego, najprawdopodobniej zmieni zajęcie. I wkrótce pojawi się więcej jej zdjęć. Czy jednak będą tak popularne jak tamto?

Co najmniej 57 zł podwyżki co miesiąc, do tego trzynastka i czternastka – jeśli zapowiedzi rządu się sprawdzą, seniorzy w przyszłym roku mogą spodziewać się dużo wyższych wypłat. Przeciętny emeryt dostanie nawet 2700 zł więcej.

Znalazły się wydrukowane i nigdy niedoręczone pakiety wyborcze, które miały zostać wykorzystane podczas wyborów 10 maja. Ich druk, zlecony przez ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, kosztował niemal 70 milionów złotych. Pieniądze zostały wyrzucone w błoto, bo głosowanie się nie odbyło, a kart nie można wykorzystać powtórnie. Miejsce ich składowania przez długie tygodnie pozostawało tajemnicą. Jednak na trop pakietów wpadła „Gazeta Wyborcza”.

Miłośnicy serów mają pecha. W ciągu ostatnich dni pojawiły się dwa ogłoszenia dotyczące wycofania tego typu produktów. Wpierw w serze sprzedawanym w Biedronce wykryto bakterię listerię monocytogenes, a zakażenie nią może prowadzić do sepsy. Z kolei w poniedziałek 22.06 pojawiło się ostrzeżenie z Lidla o natychmiastowym wycofaniu produktu.

Śrut wystrzelony ze strzelby omal nie zabił 4-letniej Zosi, a pracownik gospodarstwa rodziny B. dostał prosto w udo. Do winy natychmiast przyznała się Marlena B. (27 l.). Ale kłamała! Śledczy ustalili, że chciała chronić męża Mariusza (31 l.) który na przesłuchaniu pękł i przyznał, że to on postrzelił córeczkę i pracownika. Podobno to był wypadek…

Lady Gaga (34 l.) paraduje po ulicach w majtkach? Strój kontrowersyjnej artystki przyciągnął uwagę fotoreporterów, którzy uchwycili ją podczas randki z ukochanym Michaelem Polanskym. W czasie schadzki z biznesmenem celebrytka miała na sobie różową bluzę, sportowe buty, maseczkę i… bardzo krótkie szorty. Wyglądało na to, że roztargniona piosenkarka zapomniała o spodniach. Jak się Wam podoba jej stylizacja?

Świadkami prawdziwego dramatu byli w sobotę wieczorem pracownicy jednej z restauracji w gdańskim Nowym Porcie. W lokalu stołowały się dwie kobiety, które pod opieką miały czworo dzieci. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że obie były kompletnie pijane! Świadkowie twierdzą, że najmłodsze dziecko dwukrotnie wypadło z wózka. Dziewczynka miała też na ciele oparzenia pierwszego stopnia. Na miejsce wezwano policję.

Koronawirus nie odpuszcza. Na świecie potwierdzono blisko 9 mln przypadków zakażeń koronawirusem, z czego ponad 468 tys. osób zmarło z powodu COVID-19. Dane w Polsce również nie napawają optymizmem. Stwierdzono dotąd 32 227 przypadków COVID-19, a 1 359 osób zmarło z powodu zakażenia koronawirusem.

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*