USA: sąd uchylił zakaz wychodzenia z domu w jednym ze stanów

Sąd Najwyższy amerykańskiego stanu Wisconsin uchylił w środę zarządzoną przez władze stanowe w związku z epidemią koronawirusa powszechną kwarantannę – podaje agencja AFP.

Postanowienie sądu zostało wydane stosunkiem głosów 4:3 na wniosek republikańskich członków zgromadzenia stanowego Wisconsin, którzy zakwestionowali przedłużenie do 26 maja kwarantanny zarządzonej przez administrację demokratycznego gubernatora Tony’ego Eversa.

Republikanie poprosili stanowy Sąd Najwyższy o zablokowanie przedłużenia kwarantanny, argumentując, że urzędnicy gubernatora przekroczyli swoje uprawnienia, ponieważ przedłużenie wymagało zgody legislatury. Evers był innego zdania twierdząc, że prawo stanowe daje władzy wykonawczej szerokie uprawnienia do szybkiego wprowadzania środków nadzwyczajnych w celu opanowania epidemii.

Evers ostrzegł na Twitterze, że decyzja sądu grozi zmarnowaniem „całej pracy, którą wykonaliśmy i wszystkich poświęceń mieszkańców Wisconsin przez ostatnie kilka miesięcy”. Podczas telekonferencji prasowej wyraził przypuszczenie, że orzeczenie sądu doprowadzi do tego, że więcej hrabstw przyjmie własne ograniczenia, przez co w stanie powstanie swoista mozaika różnych regulacji przeciwepidemicznych.

„Dzisiaj republikańscy ustawodawcy przekonali czterech członków Sądu Najwyższego do wprowadzenia stanu w chaos” – mówił Evers. „Nie przedstawili żadnego planu. Nikt nie ma wątpliwości, że ludzie zaczną się zarażać. Republikanie odpowiadają za ten chaos” – dodawał.

Co ciekawe, jak wynikało z ankiety Marquette University Law School opublikowanej we wtorek, prawie 70 proc. ankietowanych w Wisconsin popierało zarządzenie „Bezpieczniej w domu” wydane przez Eversa. W marcu poparcie to wynosiło aż 86 proc.

W liczącym prawie 6 mln mieszkańców Wisconsin zanotowano dotąd prawie 11 tys. zakażeń koronawirusem i 400 zgonów.

CZYTAJ TAKŻE:  Amerykanie protestują przeciwko kwarantannie  

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*