STRASZNA choroba gwiazdy TVP, TVN, Polsatu, „Azji Express”. „Koszmarny ból”

STRASZNA choroba gwiazdy

Gwiazda telewizji, Hanna Lis, zmaga się z wielkimi problemami zdrowotnymi. Prezenterka i żona Tomasza Lisa opowiedziała w mediach o swoich dolegliwościach zdrowotnych, które są bardzo poważne. Takiego wyznania nikt nie mógł się spodziewać, a już szczególnie fani, którzy życzą prezenterce powrotu do zdrowia.

Hanna Lis ukrywała to latami. Gwiazda, która zasłynęła dzięki prowadzeniu serwisów informacyjnych i swojemu udziałowi w „Azji Express”, wyznała, że zmaga się z wielkimi problemami zdrowotnymi, które wyniszczały ją przez lata. Wyznania dziennikarki są porażające i pokazują, jak mała jest świadomość wśród lekarzy w kontekście niektórych chorób. To, przez co latami przechodziła celebrytka, wprost odejmuje mowę.

Hanna Lis skrywała to latami. Wielkie problemy gwiazdy

Wieloletnia prowadząca programy na TVP wyznała, że chorobą, z którą przez lata się zmagała, jest endometrioza. Schorzenie, które występuje u kobiet i sprowadza się do występowania guzków w narządach intymnych, jest bardzo bolesne i odczuwalne szczególnie w trakcie miesiączkowania. Lis opowiedziała, że musiała poddać się operacji, ponieważ ból, z którym się mierzyła, był wprost nie do okiełznania.

– To był tak koszmarny, przepotworny ból, że musiałam dostawać środki z opiatami, żeby wytrzymać […] Bolało mnie tak, że nie mogłam się przewrócić z boku na bok – mówi Hanna Lis.

Dziennikarka wyznała, że przez swoje problemy zdrowotne i fakt, że lekarze nie odkryli jej choroby, to ciąża była dla niej wyjątkowo bolesnym i przykrym doświadczeniem, w trakcie którego cały czas martwiła się, czy będzie w stanie urodzić zdrowe dzieci.

– Ja szczęśliwie zaszłam w ciążę. Mam dwie fantastyczne córki, aczkolwiek każda moja ciąża była drogą przez mękę – permanentną walką o jej utrzymanie. Miałam odklejanie się łożyska, faszerowano mnie w ciemno hormonami, a problem był w błonie śluzowej macicy – wspomina dziennikarka.

Na szczęście prezenterka uporała się z problemami zdrowotnymi, ale ma wielkie pretensje do lekarzy, że nie byli w stanie jej wcześniej poprawnie zdiagnozować.

– Gdybym została zdiagnozowana wcześniej, uniknęłabym bardzo poważnej operacji, podczas której usunięto mi dwa guzy, w tym jeden większy od piłki tenisowej, z kawałkiem mięśnia prostego – mówi Lis.

PIKIO.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*