Po tekście Onetu rozkaz dowódcy pułku o szminkach i cieniach został wycofany

rozkaz dowódcy pułku

Kilka dni temu Onet ujawnił szczegóły rozkazu dowódcy 9. Warmińskiego Pułku Rozpoznawczego o wyglądzie żołnierzy. Precyzyjnie opisał on, jakie kosmetyki są dopuszczalne w makijażu twarzy żołnierek, jak mają wyglądać ich fryzury i paznokcie. Po naszym tekście rozkaz został wycofany. Dowiedzieliśmy się jednak, że w Sztabie Generalnym trwają prace, by podobne uregulowania, jak te z wycofanego rozkazu wprowadzić niebawem w całym wojsku.

Rozkaz wywołał spore oburzenie zwłaszcza w środowisku kobiet żołnierzy. Obawiały się one, że stworzono system karania ich za drobiazgi, by pod byle pretekstem usunąć je z szeregów wojska.

– Latem, od słońca trochę jaśnieją mi włosy i już nie są jednolite. Według rozkazu byłby to powód do ukarania. Takim powodem byłyby też dłuższe niż 2 mm paznokcie. Kłopoty mogłabym mieć również wówczas, gdyby ktoś uznał, że na usta nałożyłam błyszczyk zamiast pomadki ochronnej. A tu o pomyłkę nietrudno. Te wytyczne, to jakiś absurd – mówi jedna z nich. Żołnierki, z którymi rozmawialiśmy podkreślają, że przepisy z rozkazu dowódcy pułku odebrały jako dyskryminujące.

Kilka dni po tekście Onetu rozkaz nagle przestał obowiązywać. – Potwierdzam, rozkaz został wycofany – powiedział nam major Grzegorz Skalski, rzecznik prasowy 9. pułku. Pytany, dlaczego tak się stało odesłał nas do Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

– Dowódca generalny doszedł do wniosku, że na dziś zapis w regulaminie ogólnym dotyczący wyglądu żołnierzy jest wystarczający i nie trzeba go uszczegóławiać – powiedział ppłk Marek Pawlak, rzecznik prasowy DGRSZ.

Przypomnijmy, że wygląd żołnierzy określa regulamin ogólny. Mówi on, że żołnierz kobieta na czas wykonywania zadań ma mieć włosy krótkie lub krótko upięte i nie może stosować wyrazistego makijażu oraz mieć jaskrawo pomalowanych paznokci. Żołnierzom zabrania się też noszenia biżuterii i innych ozdób. Mogą nosić jedynie zegarek, obrączkę, sygnet oraz pierścionek.

Wycofany właśnie rozkaz zawierał masę szczegółów. Usta żołnierek mają mieć kolor naturalny, a do ich malowania można użyć jedynie pomadek ochronnych lub szminek bezbarwnych. Nie mogą nakładać błyszczyków i pomadek innych niż kolor ust. Oczy można podkreślić tylko tuszem do rzęs – cienie, ołówki i doklejane rzęsy są nieregulaminowe. Zabronione jest używanie pudrów, róży i konturowania twarzy. Jedynie kobiety, które mają problemy z cerą, mogą delikatnie podkreślać jej kolor „z wykorzystaniem kosmetyków będących preparatami leczniczymi”.

Paznokcie mogą być pomalowane bezbarwnym lakierem lub odżywką. Kształt paznokcia ma być prosty, równy, przycięty równolegle do opuszka palca. Dopuszczalna długość paznokcia to maksymalnie 2 mm wystające poza opuszek palca. Kolor włosów musi być naturalny, jednostajny, jednobarwny „ewentualnie nałożony kolor zbliżony do naturalnego maskujący np. siwiznę”. Włosy mają być „mocno i sztywno upięte na karku”, dopuszczalny jest tylko równy przedziałek, bez zygzaków i fal a „różnica długości z przodu i z tyłu nie może przekraczać 2 cm”. Gumki, wsuwki, spinki – wyłącznie w kolorze włosów.

„Wojsko zaczyna się od dyscypliny. To dotyczy także wyglądu”

– Wycofanie przez dowódcę rozkazu dotyczącego wyglądu zewnętrznego kobiet jest przejawem zdrowego rozsądku i z pewnością będzie on dobrze odebrany przez kobiety żołnierzy. Ma to znaczenie dla poczucia ich godności. Tym bardziej, że tworzenie tego typu regulacji skierowanej tylko do jednej płci jest odbierane jako próba eliminacji ich z szeregów armii – uważa komandor Bożena Szubińska, była pełnomocnik MON ds. wojskowej służby kobiet.

Z informacji Onetu wynika, że na wycofaniu rozkazu dowódcy pułku sprawa się jednak nie kończy. – W Sztabie Generalnym trwają pracę, by zapis z regulaminu ogólnego na temat zewnętrznego wyglądu żołnierzy uszczegółowić – mówi ppłk. Pawlak.

Rzeczywiście, kilka kobiet żołnierzy opowiedziało nam, że od ubiegłego roku oficerowie ze Sztabu Generalnego WP w jednostkach organizują prezentacje dotyczące wyglądu zewnętrznego. Na spotkaniach pokazywane są m.in. tablice poglądowe dotyczące makijażu, fryzur, czy przycinania paznokci. – Te prezentacje wyglądają dokładnie tak, jak w rozkazie dowódcy pułku rozpoznawczego – mówi jedna z żołnierek, która uczestniczyła w takim spotkaniu.

– Wojsko zaczyna się od dyscypliny. To dotyczy także wyglądu żołnierzy. Niestety u nas nie przestrzega się zasad. Na przykład, żołnierze wojsk lądowych mogą zakładać białą koszulę tylko do wersji galowej munduru. Do munduru wyjściowego jest koszula zielona, ale nasi oficerowie w sztabach nagminnie do wyjściowego munduru zakładają białe koszule, bo uważają, że tak jest bardziej elegancko. Do munduru noszą też jakieś torby, reklamówki i plecaczki niezgodne z regulaminem. Cyrk i ten cyrk jest na co dzień – mówi jeden z oficerów. Dodaje, że wszystko zostało już dokładnie opisane w przepisach zbiorczych. – Trzeba je tylko stosować. Niestety my mamy z tym problem – podkreśla i dodaje, że zamiast zajmować się szminkami i kredkami do oczu, dowódcy powinni zając się egzekwowaniem przestrzeganiem tych przepisów przez podwładnych.

EDYTA ŻEMŁA, ONET.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*