Amerykanie grożą wszystkim państwom nad Morzem Śródziemnym. Co zrobią Irańczycy?

Trwa epopeja związana z irańskim tankowcem. Statek opuścił Gibraltar, ale naciski ze strony USA mogą sprawić, że trudno mu będzie znaleźć port do którego zawinie. Problem z tym, że wcale nie musi tego robić by pozbyć się ładunku.

USA przekazały Grecji i innym państwom śródziemnomorskim „zdecydowane stanowisko” w sprawie irańskiego tankowca MV Adrian Darya (ex Grace 1), który został zwolniony przez władze Gibraltaru i obrał kurs na Grecję – poinformował w poniedziałek anonimowy urzędnik Departamentu Stanu.

Ostrzegł, że jakakolwiek próba udzielenia pomocy tankowcowi będzie uważana za udzielanie pomocy materialnej organizacji uważanej przez USA za terrorystyczną, co będzie miało konsekwencje w dziedzinie imigracji i być może kryminalne.

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo określił w poniedziałek zwolnienie przez władze Gibraltaru irańskiego tankowca jako „godne ubolewania”.

W wywiadzie dla telewizji Fox News Pompeo zauważył, że jeśli Iranowi uda się sprzedać z zyskiem ropę transportowaną przez tankowiec to irańscy Strażnicy Rewolucji Islamskiej będą mieć „więcej pieniędzy, więcej zasobów aby kontynuować kampanię terroru”.

Według danych systemu AIS monitorującego ruch statków przewożący 2,1 mln baryłek ropy naftowej irański tankowiec MV Adrian Darya zadeklarował, iż udaje się do greckiego portu Kalamata. Problem w tym, że wcale nie musi tam płynąć.

Jego celem nie musi być także Syria. Co więcej irański tankowiec nie musi wcale zawijać do portu aby pozbyć się ładunku. Biorąc pod uwagę dotychczasową praktykę stosowaną przez Iran ropa zostanie najprawdopodobniej przepompowana na inną jednostkę na wodach międzynarodowych.

Problem jest wielkość MV Adrian Darya. Jest to supertankowiec klasy VLCC i przewozi aż 2,1 mln baryłek ropy. Oznacza to, iż aby pozbyć się ładunku za pomocą transferu na inny statek potrzebne będą co najmniej dwa inne tankowce. Alternatywnie możliwe jest przepompowanie tylko części ropy i powrót przez Kanał Suezki do Iranu.

Jest to warunek niezbędny aby tankowiec mógł wrócić tą drogą. Trasa dookoła Afryki i konieczność minięcia Cieśniny Gibraltarskiej wynikała z tego, że zanurzenie MV Adrian Darya przy ładunku 2,1 mln baryłek ropy jest większe niż 17,3 metra głębokości tranzytowej obowiązującej na Kanale Suezkim.

Stany Zjednoczone zdają sobie doskonale sprawę z tej praktyki, ale niewiele mogą poradzić póki irańskie jednostki znajdują się na wodach międzynarodowych, bo nie posiadają mandatu do ich zatrzymywania.

PAP

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*