Witek ma zastąpić Kuchcińskiego. Za nasze pieniądze taksówką przejechała pół Polski

Elżbieta Witek prawdopodobnie zastąpi Marka Kuchcińskiego na stanowisku marszałka Sejmu. To zaskakująca kandydatura – o posłance było głośno kilka lat temu, ma bowiem za sobą pewną podróżniczą wpadkę. Marszałek Kuchciński masowo podróżował samolotami, ona – taksówką przez pół kraju.

Elżbieta Witek może być nowym marszałkiem Sejmu. Po spodziewanej dymisji Marka Kuchcińskiego to właśnie jej kandydatura rzekomo ma być rozpatrywana przez posłów. Tę informację potwierdziła nieoficjalnie Beata Mazurek.

Elżbieta Witek zastępuje Marka Kuchcińskiego. Zaskakująca kandydatura

Elżbieta Witek pełni obecnie w rządzie PiS funkcję ministra spraw wewnętrznych i administracji. Na tym stanowisku zastąpiła Joachima Brudzińskiego zaledwie w czerwcu, a już najprawdopodobniej czeka ją kolejny awans. Witek ma odświeżyć nadszarpnięty wizerunek PiS, lecz media już przypominają jej wpadki z przeszłości.

Marek Kuchciński pożegnał się ze stanowiskiem w skutek głośnej afery – na światło dzienne wyszły jego liczne podróże, które odbywał rządowymi samolotami w prywatnych celach. Marszałek mocno nadużywał przywilejów – na pokład maszyn zabierał rodzinę i innych polityków PiS. Ironicznie nazwano aferę mianem „Kuchciński Travel”. Media przypominają jednak, że kandydatka do funkcji marszałka Sejmu też ma za sobą pewną podróżniczą wpadkę.

Samoloty i taksówki. Podróże marszałków

Obecna szefowa MSWiA, podobnie jak Marek Kuchciński, także masowo podróżowała za pieniądze podatników. Dymisjonowany właśnie marszałek upodobał sobie loty rządowymi samolotami, zaś jego potencjalna następczyni słynęła z podróży taksówkami.

W 2012 roku głośna była sprawa spektakularnej jazdy Elżbiety Witek. Okazało się, że jechała taksówką do Sejmu 460 kilometrów.

– Pociąg się zepsuł, nie było nawet miejsc siedzących, więc wie Pan – troje posłów już w tym wieku, w którym się nie wytrzyma 9 godzin. Nikt się nami nie zainteresował. Wzięliśmy więc taksówkę i przyjechaliśmy – tłumaczyła wówczas.

W jej politycznej działalności pojawiło się też kilka innych wątków dotyczących rozrzutności publicznych pieniędzy. Na podstawie wyliczeń „Faktu”, który sprawdzał zeznania finansowe biur poselskich, wynika, iż w 2010 roku Elżbieta Witek przeznaczyła na przejazdy autem ponad 33 tysiące złotych z pieniędzy publicznych. W następnym roku koszt tankowania jej samochodów wyniósł 28,6 tysięcy złotych.

Jeżeli Elżbieta Witek rzeczywiście zostanie nowym marszałkiem Sejmu, na stanowisku ministra MSWiA zastąpi ją, według nieoficjalnych informacji, koordynator ds. służb specjalnych Mariusz Kamiński.

NA TEMAT

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*