Opublikowano list Falenty do Kaczyńskiego. Ujawnił, co mu obiecano

list Falenty do Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński otrzymał list od mężczyzny, który był przez wiele miesięcy poszukiwany przez polskie służby. Marek Falenta może teraz trafić do więzienia. Opublikowano jego słowa kierowane do prezesa partii rządzącej.

Jarosław Kaczyński uchodzi za osobę mającą największe możliwości w naszym kraju, w związku z czym Marek Falenta postanowił zwrócić się o pomoc właśnie do niego. Biznesmen napisał list do prezesa partii rządzącej, w którym przekonuje o tym, że jego działanie miało bardzo ważny cel, w związku z czym nie powinien odbywać kary. Wiadomość została ujawniona przez dziennikarzy Gazety Wyborczej, dzięki czemu dziś wszyscy mogą przeczytać list.

Nie zabrakło w nim zdań, które z pewnością wywołają spore poruszenie. Marek Falenta wciąż jest skłonny porozumieć się z obecnie rządzącym ugrupowaniem, a jego jedyną prośbą jest ułaskawienie. Wprawdzie podpisać je może jedynie Andrzej Duda, jednak niewykluczone, że na decyzję prezydenta wpływ mieć będzie Jarosław Kaczyński, do którego napisał biznesmen.

Jarosław Kaczyński otrzymał list od Falenty

– Panie Prezesie, jest mi bardzo przykro. Liczyłem, że wielka sprawa, do jakiej się przyczyniłem, zostanie mi zapamiętana i po wygranych wyborach załatwiona niejako z urzędu. Zresztą taka była obietnica Panów z CBA – rozpoczyna swój list zatrzymany kilka tygodni temu biznesmen.

– Razem z polskimi służbami od kilkunastu lat tępiłem liczne przykłady rozkradania majątku państwowego. Mogą to potwierdzić liczni funkcjonariusze polskich służb, m.in. Panowie Jarosław Wojtycki, szef warszawskiej delegatury CBA, i pełnomocnik szefa CBA Artur Chudziński. Od kilku lat ludzie z Pana politycznego otoczenia mamią mnie obietnicami pomocy, ułaskawienia i amnestii”. Pan jest jedynym, który może to sprawić. Ma Pan odwagę i odpowiednią władzę do tego, aby mi pomóc – dodaje Falenta.

Jarosław Kaczyński może wpłynąć na decyzję Andrzeja Dudy

List miał zostać wysłany 6 lutego, a więc jeszcze przed oficjalnym zatrzymaniem polskiego przedsiębiorcy w Hiszpanii. Co ciekawe, wcześniej miał on wysyłać listy również do Andrzeja Dudy.

– Czekałem lata codziennie łudzony, że niebawem nadejdzie dzień, w którym zostanę przez Pana ułaskawiony. Nie widać nadziei na jego nadejście. Proszę potraktować ten list jako ostatnią szansę na porozumienie się ze mną. Nie zamierzam umierać w samotności. Ujawnię zleceniodawców i wszystkie szczegóły – pisał do prezydenta Marek Falenta.

PIKIO.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*