Oni się w końcu rozbiją. Kolejne problemy niemieckiego samolotu rządowego

Po twardym lądowaniu niemieckiego rządowego samolotu na lotnisku w Berlinie załoga z obrażeniami została odwiedziona do szpitala. To 6 incydent maszyny w ciągu zaledwie 4 miesięcy. Problemy są także z innymi rządowymi samolotami.

Rzecznik niemieckich sił powietrznych do których należy rządowy Airbus A340 powiedział agencji AFP, że lądując w Berlinie samolot uderzył skrzydłami w ziemię i piloci stracili nad nim kontrolę. Na pokładzie nie było niemieckich polityków, ale obrażenia odniosła załoga, którą odwieziono do szpitala. Maszyna zblokowała na jakiś czas pas startowy na berlińskim lotnisku Schoenefeld.

To już szósty incydent Konrada Adenauera – maszyny niemieckiego rządu w ciągu zaledwie 4 miesięcy. Pod koniec ubiegłego roku Angelea Merkel nie dotarła na otwarcie szczytu G20 w Buenos Aires. Samolot miał problemy po starcie z Berlina i musiał lądować przymusowo w Kolonii. Kanclerz poleciała do Argentyny następnego dnia zwykłym rejsowym samolotem.

Na poczatku kwietnia podczas lądowania w Nowym Jorku pękła opona. Lecący samolotem minister spraw zagranicznych Heiko Mass musiał odwołać kilka spotkań w ONZ. Ledwie tydzień wcześniej szef resortu utknął w Mali po tym jak odkryto problemy z hydrauliką w innej rządowej maszynie – Airbusie A319.

W styczniu prezydent Frank-Walter Steinmeier nie mógł odlecieć z Etiopii. Głowa państwa uczestniczyła w 3 incydentach samolotowych w ciągu zaledwie 3 miesięcy.

Z powodu kłopotów z samolotem minister rozwoju Gerd Mueller musiał odwołać wizytę w Namibii. Minister finansów Olaf Scholz musiał przymusowo lądować na Islandii w czasie podróży do Stanów Zjednoczonych. Tam podstawiono mu inną mniejszą maszynę, która nawet nie nadawała się do lotów na długich dystansach.

NCZAS.COM

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*