Waszczykowski hipokrytą? Przypominają mu zdjęcie sprzed lat

„Grupa architektów polskiej polityki atlantyckiej” – głosi podpis pod zdjęciem, które ilustrowało artykuł obecnego szefa polskiej dyplomacji Witolda Waszczykowskiego na temat NATO z 1998 roku w piśmie „Raport Wojsko Technika Obronność”. Biorąc pod uwagę obecne poglądy ministra, nie można dziwić się, że po przypomnieniu tej fotografii pojawiają się pytania o hipokryzję w jego postępowaniu.

 Zdjęcie zamieszczone w prasie po raz pierwszy niemal 20 lat temu, opublikował ponownie portal pressmania.pl. Serwis zuważa, że Witold Waszczykowski wówczas „przechwalał się współpracą z ‚lewicą laicką’ i dyplomatami, którzy zaczynali pracę w dyplomacji w PRL, a nawet, jak twierdzi IPN, tajnym współpracownikiem SB”.

„Pytanie czy obrzydzenie, które pan minister wszystkim ww. dziś okazuje dowodzi jego hipokryzji ówczesnej czy obecnej?” – zastanawia się autor artykułu.

Przypomnijmy – w roku 1997 Witold Waszczykowski pełnił obowiązki szefa Biura Łącznikowego RP przy NATO. To była jego kolejna funkcja w dyplomacji. Pracę w Ministerstwie Spraw Zagranicznych zaczął w 1992 roku. Był m.in. wicedyrektorem Departamentu Instytucji Europejskich i Departamentu Polityki Bezpieczeństwa.

Zmiana w MSZ?

Witold Waszczykowski przebywa obecnie z wizytą w Australii. Nieoficjalnie słychać, że może to być jednak jedna z jego ostatnich podróży zagranicznej w roli szefa MSZ. W obozie rządzącym przygotowywany ma być scenariusz zdymisjonowania Waszczykowskiego. Minister nie wróciłby jednak do poselskich ław. Ma zostać ambasadorem.

Oficjalnie szefowa rządu Beata Szydło zaprzecza doniesieniom o rekonstrukcji rządu. – O niej się nie opowiada, tylko się ją przeprowadza. W tej chwili nie ma rozmowy na ten temat – stwierdziła niedawno w „Gościu Wiadomości”. Źródło „Rzeczpospolitej” w rządzie twierdzi jednak, że sprawa rekonstrukcji rządu jest już przesądzona. Na razie nie wiadomo jednak, jak będzie głęboka.

PRESSMANIA.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*