Francuska fregata stealth wpłynęła na Morze Czarne

W środę przez cieśniny Bosfor i Dardanele wpłynęła na Morze Czarne francuska fregata „Surcouf” typu La Fayette – pierwszy seryjnie budowany okręt na świecie wykonany w technice stealth.

 

Fregata „Surcouf” dołączyła do amerykańskiego krążownika typu Ticonderoga USS „Vella Gulf” (CG-72) i wymieniła francuski okręt rozpoznania radioelektronicznego „Dupuy-de-Lôme”, który przebywał na tym akwenie od 14 do 29 maja br.

Rosjanie zareagowali natychmiast informując, że zwiększą częstotliwość działania lotnictwa morskiego wykonując m.in. demonstracyjne loty samolotów myśliwsko bombowych – w tym przede wszystkim Su-24. To właśnie ten bombowiec taktyczny w kwietniu br. kilkakrotnie przeleciał blisko amerykańskiego niszczyciela rakietowego typu Arleigh Burke USS „Donald Cook”, co biorąc pod uwagę możliwości tego okrętu wzbudziło u Amerykanów raczej uśmiech politowania niż poczucie zagrożenia. Ponadto w obecnych groźbach rosyjskich więcej jest deklaracji politycznych niż rzeczywistych planów, ponieważ zbyt duża intensywność działań lotnictwa na początku roku niewątpliwie pogrążyła „finansowo i paliwowo” rosyjskie siły powietrzne.

„Niewidzialne” fregaty La Fayette

„Surcouf” był drugą w serii francuską fregatą typu La Fayette. Została ona oddana do służby w lutym 1997 r. i po niej wprowadzono we Francji jeszcze trzy takie jednostki. W mediach okręty typu La Fayette są często nazywane „niewidzialnymi” i rzeczywiście są to pierwsze seryjne okręty, których konstrukcję w bardzo dużym stopniu podporządkowano technice stealth. Trzeba jednak pamiętać, że o ile ich pola fizyczne zostały znacznie ograniczone, to na pewno ich nie zlikwidowano, bo to jest po prostu na razie niemożliwe. Dotyczy to również skutecznej powierzchni odbicia, chociaż rzeczywiście obraz fregaty na radarze jest wielokrotnie mniejszy od tego, jaki otrzymujemy w przypadku budowanych standardowo okrętów tej wielkości.

Francuzi planowali początkowo zbudować dziesięć takich okrętów (określanych jako fregaty lekkie – Frégates Légéres), ale ostatecznie ograniczyli ich liczbę do sześciu, a później do pięciu. Miały one służyć do ochrony francuskich obszarów zamorskich w rejonach o dużym zagrożeniu konfliktem. Do działania na akwenach o mniejszym zagrożeniu Francuzi wykorzystują tzw. „pokojowe” fregaty typu Floréal.

„Surcouf” był również o tyle unikalną jednostką, że budowano go w stoczni DCN Lorient (obecnie DCNS) modułowo, przez składanie jej z wcześniej wyposażonych w instalacje i urządzenia bloków – a więc zupełnie inaczej niż w przypadku pierwszej fregaty tego typu – „La Fayette”. Później ten sposób budowy został zaadoptowany dla wszystkich budowanych we Francji okrętów – w tym okrętów podwodnych. W przypadku „Surcouf” oznaczało to połączenie około 80 wcześniej wyposażonych modułów, z których największy ważył 300 ton.

Uzbrojenie dobre, ale tylko do pewnych zadań

„Surcouf” nie jest okrętem do działań w pełnowymiarowym konflikcie o czym świadczy chociażby brak uzbrojenia do zwalczania okrętów podwodnych. Fregata nie ma też wyrafinowanego uzbrojenia przeciwlotniczego z rakietami pionowego startu, chociaż planowano na początku, że w trakcie eksploatacji zostanie ona wyposażona w system PAAMS z rakietami Aster-15 i Aster-30 (takie same jakie są proponowane Polsce w ramach programu Narew i Wisła).

Dlatego obronę przeciwlotniczą okrętu „Surcouf” nadal stanowi „tymczasowo” tam zamontowany na początku eksploatacji, rakietowy system obrony przeciwlotniczej Crotale Naval, wykorzystujący rakietę VT1 o zasięgu 13km, prędkości 3,5 Mach i głowicy bojowej 14 kg (wyrzutnia posiada 8 prowadnic z pociskami plus zapas 16 rakiet).

Fregaty La Fayette mają za to silne uzbrojenie przeciwko obiektom nawodnym, w tym 8 rakiet przeciwokrętowych MM 40 Bloc 2 Exocet (dwa stanowiska startowe po cztery wyrzutnie) o zasięgu 40 Mm (70 km) i prędkości 0,9 Mach, jedną armatę dziobową kalibru 100 mm (szybkostrzelność 80 strz./min.) o zasięgu 17 km (9 Mm) do celów nawodnych i 8 km do celów powietrznych, dwa działka kalibru 20 mm Giat 20F2 o szybkostrzelności 720 strz./min i zasięgu 10km (5,5 Mm) oraz 2 km MGs kalibru 12,7 mm. Ważnym elementem wyposażenia jest również śmigłowiec, dla którego zabezpieczono na pokładzie pełnowymiarowy hangar.

Co ciekawe, ze względu na futurystyczny wygląd fregata typu La Fayette była bohaterem filmu „GoldenEye” w scenie porwania śmigłowca Tiger.

Maksymilian Dura

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*