Kwalifikacja wojskowa: Setki wrocławian nie odpowiedziały na wezwanie

b_360_240_16777215_00_images_kwalifikacja-347327.jpg

Do końca kwietnia potrwa we Wrocławiu kwalifikacja wojskowa. Od lutego przed komisję lekarską wzywani są wszyscy mężczyźni urodzeni w 1996 roku oraz wybrane kobiety, które posiadają kwalifikacje przydatne w wojsku, na przykład wykształcenie lekarskie, weterynaryjne czy psychologiczne.

Ale nie wszyscy odpowiadają na wezwanie. Tylko na Krzykach przed komisją nie stawiło się 14 procent wezwanych. Obowiązkowa kwalifikacja wojskowa trwa we Wrocławiu i dawnym województwie wrocławskim od początku lutego. Przed komisję lekarską wyzwanych zostało w sumie 5500 wrocławian, a do tej pory stawiło się 3638. Część komisji wciąż czeka na 19-latków. Ale komisja z Krzyków już zakończyła prace. Na badania nie przyszło tu aż 113 z 819 osób, czyli blisko 14 procent. Na badania nie zgłosiło się też 55 z 672 wezwanych mieszkańców powiatu wrocławskiego oraz po kilkadziesiąt osób z powiatów oławskiego i trzebnickiego.

Ci, którzy na obowiązkowe badania nie przyszli, dostaną powtórne wezwania za rok. Urzędnicy będą też sprawdzać, jaki był powód zignorowania wezwania. Czy przyczyną była choroba albo praca za granicą, czy może lenistwo albo zlekceważenie sprawy. Po najbardziej opornych przyjedzie policja. Aby dowiedzieć się dlaczego wezwana osoba nie stawiła się przed komisję, funkcjonariusze mogą nawet podpytać sąsiadów. Ale policja będzie szukała wezwanych ludzi tylko do momentu, w którym pracuje komisja lekarska w danym rejonie. Jeśli nie zdąży - wróci za rok. W wyjątkowych przypadkach na tych, którzy nie stawiają się przed komisją lekarską, może zostać nałożona grzywna albo kara aresztu. Jak twierdzi major Wojciech Sukiennik z Wojskowej Komendy Uzupełnień nie dochodzi do sytuacji, w których wezwani z premedytacją starają się być zakwalifikowani do innych kategorii niż A, oznaczającej zdolność do czynnej służby wojskowej. - Od kiedy mamy wojsko zawodowe, to takie praktyki skończyły się jak ręką odjął. Młodzi ludzie zdają sobie sprawę, że kwalifikacja do konkretnej kategorii jest ostateczna. A posiadanie zdolności "D" lub "E" na stałe zamyka szansę pracy w jakichkolwiek służbach mundurowych - tłumaczy major Wojciech Sukiennik. Potwierdzają to statystyki. Do tej pory 3187 osób otrzymało kategorię "A", 52 - "B", 261 - "D", a 101 - "E".

Ewa Wilczyńska

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Maj 2015
pon wto śro czw pią sob nie
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31