Hiszpania: Kolejne kłopoty ukraińskiego piłkarza z powodu oskarżeń o związki z neonazistami

Hiszpania: Kolejne kłopoty ukraińskiego piłkarza z powodu oskarżeń o związki z neonazistami

Roman Zozula naraził się kibicom wspierając ukraińskie siły zbrojne i fotografując się z szalikiem z podobizną Stepana Bandery.

Kibice hiszpańskiego klubu Real Oviedo protestują przeciwko możliwemu przejściu ukraińskiego pilkarza Romana Zozuli do ich klubu. Fanatycy drużyny z Oviedo oskarżają reprezentanta Ukrainy o sympatyzowanie z nazizmem. Nie są to pierwsze tego typu kłopoty piłkarza. – zauważył w środę ukraiński portal Gławred.

Kibice Oviedo dali wyraz swojego sprzeciwu zamieszczając na twitterowym profilu PEÑA AZUL OTERO grafikę z przekreśloną sylwetką Zozuli, hasztagiem #ZozulyaNo i napisami „naziści precz od futbolu” i „Nie bierzcie Romana Zozuli. Jest związany z ukraińskimi neonazistami i grupami paramilitarnymi”. Na grafice znalazły się także przekreślone swastyka i godło ukraińskiego pułku „Azow” utworzonego przez środowiska neonazistowskie.

Jak stwierdza Gławred, nie są to pierwsze problemy Zozuli z powodu oskarżeń o neonazizm. Kłopoty ukraińskiego piłkarza zaczęły się na początku lutego 2017 roku, gdy z powodu protestu kibiców Rayo Vallecano anulowano jego wypożyczenie z Betisu Sevilla. Gdy pierwszego dnia wypożyczenia Zozula pojawił się w Vallecano na treningu, przywitała go grupa kibiców z transparentem, że „to nie miejsce dla nazistów” i wzywającym zawodnika do odejścia. Kibice krytykowali go również później, gdy wraz ze swoim agentem udał się do biura klubu. Wypożyczenie zawodnika anulowano w ciągu jednego dnia „dla jego dobra”.

Wcześniej Zozula, jeszcze jako gracz Dnipro Dniepropietrowsk, m.in. sfotografował się z szalikiem w czerwono-czarnych barwach OUN-UPA i podobizną Stepana Bandery. Zdjęcie zamieścił na portalu społecznościowym z dopiskiem: „O, podobni”. Zakupił również dron obserwacyjny dla ukraińskiego wywiadu wojskowego. Nigdy nie ukrywał, że udziela wsparcia ukraińskim oddziałom walczącym w Donbasie. Kilkukrotnie fotografował się też w strojach paramilitarnych. Pojawiły się oskarżenia, że Zozula ma powiązania ze środowiskami radykalnymi, w tym z neonazistami.

Ukraiński piłkarz wydał wówczas specjalne oświadczenie. Stwierdził w nim, że popiera żołnierzy broniących jego kraju, ale zapewnił , nie jest związany z żadnymi bojówkami czy neonazistowskimi ugrupowaniami.

Na tym problemy Zozuli jednak się nie skończyły. 8. lutego 2017 roku kibice Bayernu Monachium podczas meczu o Puchar Niemiec z Wolfsburgiem wywiesili transparenty z napisem „Wyrzucić nazistów z futbolu” i „Zozula, wynoś się”. W marcu tegoż roku FIFA zgodziła się na szukanie przez niego klubu w Szwecji, jednak negocjacje z dwoma tamtejszymi klubami zakończyły się niepowodzeniem – tutaj także Ukraińca nie chcieli kibice.

Aby wesprzeć ukraińskiego gracza w trudnych chwilach piłkarze Betisu wyszli na jeden z meczów w koszulkach z napisem „Wszyscy jesteśmy Zozulią!”. Od jesieni 2017 Ukrainiec miał jednoroczny kontrakt z hiszpańskim klubem Albacete, gdzie rozegrał 30 meczów i strzelił 8 goli, i jak pisze Gławred, był ulubieńcem kibiców.

KRESY.PL / GŁAWRED

Polub Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.