Izrael czeka na polski wyrok!

Izrael czeka na polski wyrok!

Izrael czeka na wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego dotyczący nowelizacji ustawy o IPN. Jak mówi ambasador Izraela w Polsce, Anna Azari, decyzja ta może rozwiązać konflikt, który wywołała ustawa. Azari dodaje, że prezydent Izraela Reuwen Riwlin nie oskarżał Polski o odpowiedzialność za Holokaust.

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Azari stwierdziła, iż konflikt polsko-izraelski, który narósł odkąd doszło do nowelizacji ustawy o IPN nie nabiera nowego kształtu i może być rozwiązany przez samych Polaków. – Udział Reuwena Riwlina w Marsu Żywych i spotkanie prezydentów Polski i Izraela to bardzo pozytywne wydarzenia. Ale nie było ich celem rozwiązanie problemu, to może zrobić polski Trybunał Konstytucyjny, na którego decyzję czekamy – mówiła Azari dziennikarzom gazety. Ambasador dodała, że wizyta miała też negatywny aspekt.

– Cała prasa izraelska pisze o osobach, chcących oskarżać prezydenta Izraela za słowa, których nie użył – mówiła Azari. Chodzi m.in. o wypowiedź Roberta Winnickiego, który za pośrednictwem Mediów Narodowych stwierdził, że słowa prezydenta Izraela dotyczące podziału Europy na część zachodnią, gdzie były przypadki kolaboracji, i wschodnią, do której zalicza się Polska, gdzie byli mordowani Żydzi, nie tylko przez nazistów, wymagały sprostowania już na miejscu. Winnicki zapowiedział też, że złoży zawiadomienie do Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu o podejrzeniu popełnienia przez prezydenta Izraela przestępstwa. Azari broni prezydenta twierdząc, że z jego ust nie padły żadne oskarżenia pod adresem Polski.

– Nie mówił tego (że Polska jest odpowiedzialna za Holokaust – przyp. red.). Długo tłumaczył, jak skomplikowana była sytuacja podczas II wojny – mówiła Azari dodając, że błędem był nagłówek w The Times of Israel”, który stwierdzał, iż w eksterminacji Żydów brali nie tylko Polacy, ale i państwo Polskie. Azari przyznała jednak, że kryzys wywołany nowelizacją ustawy ma wpływ na wstrzymanie pewnych działań dyplomatycznych.

– Dyplomaci z naszej ambasady, gdy są zapraszani na spotkanie w jakimś ministerstwie, to dwa razy się zastanawiają czy iść – mówi Azari.

FAKT.PL

Polub Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*