
Chilijska kopalnia KGHM stała się w ostatnich latach zyskownym aktywem. Jednak ten rok dla naszej kopalni może być gorszy. Wszystko przez geologię.
- Po wielu biznesowych perypetiach kopalnia Sierra Gorda stała się perłą w koronie KGHM-u.
- Miedziowi górnicy w chilijskiej kopalni muszą „przekopać się” przez pokłady o niższej zawartości miedzi.
- Gorsze złoże to mniejsza rentowność kopalni. Po chudych miesiącach ma jednak przyjść lepszy czas. KGHM inwestuje w zakład przeróbczy, by zwiększyć efektywność pozyskiwania czerwonego metalu.
Zlokalizowany na pustyni zakład przechodził różne koleje rzeczy. Po latach dokładania się do niego, KGHM zaczął w końcu na nim dobrze zarabiać. Niestety, ten rok zapowiada się w kopalni jako trudny czas. Jak przyznaje odpowiedzialny za aktywa zagraniczne polskiego potentata Mirosław Kidoń, Sierra Gorda musi pokonać pewne trudności.
Mniej miedzi, molibdenu – geologia kopalni nie rozpieszcza
To, że kopalnię czekają gorsze miesiące, wiadomo było już od pewnego czasu. Potwierdziły to już wyniki operacyjne za ubiegły rok.
Kopalnia wyprodukowała w nim 90,8 tys. ton miedzi (dane dla 55 proc. udziałów, które KGHM ma w kopalni). Jak tłumaczy wiceprezes Kidoń – niższa produkcja miedzi płatnej w 2022 roku w stosunku do 2021 roku była wynikiem eksploatacji rudy o niższej zawartości miedzi i niższym uzysku.
Wraz za tym zmniejszyła się produkcja także innych metali w Sierra Gorda. I tak produkcja srebra spadła rok do roku aż o 16 proc. do 36,7 ton, a molibdenu aż o 65 proc. rok do roku! Kopalnia w Chile wyprodukowała tego metalu tylko 2,9 mln funtów, tymczasem rok wcześniej było to całkiem pokaźne 8,2 mln funtów. Jedynie metali szlachetnych kopalnia wyprodukowała więcej, bo o 11 proc. rok do roku.
Jak tłumaczy wiceprezes Kidoń, niższa produkcja to efekt perturbacji geologicznych.
– Specyfiką kopalń odkrywkowych jest to, że charakteryzują się w porównaniu z kopalniami głębinowymi dużo większymi wahaniami w złożach. Efekt widzimy w Sierra Gorda – przyznaje wiceprezes KGHM.
Mniejsza produkcja ma bardzo negatywny wpływ na wyniki finansowe, bo przede wszystkim odbija się na kosztach. Dla spółek górniczych kluczowy jest koszt jednostkowy tzw. C1 – czyli koszt produkcji miedzi płatnej uwzględniający koszty wydobycia i przerobu urobku, koszty transportu, podatek od wydobycia niektórych kopalin, koszty administracyjne fazy górniczej oraz premię przerobową hutniczo-rafinacyjną (TC/RC) pomniejszony o wartość produktów ubocznych.
I on właśnie w ubiegłym roku był wyższy aż o 92 proc. rok do roku. To tak jakby produkcja metalu była niemal dwukrotnie droższa.
Pewnym pocieszeniem jest fakt, że nadal Sierra Gorda produkuje miedź najtaniej w całej firmie, jednak dysproporcja z pozostałymi zagranicznymi kopalniami KGHM i zakładami górniczymi w Polsce stopniała do bardzo małych wartości.
Słabszy okres trzeba przetrwać – warto, bo przyjdzie czas na profity
Ten rok nie będzie zatem dla kopalni najlepszy, jednak w kolejnych latach spółka spodziewa się znaczącej poprawy. Po pierwsze KGHM oczekuje, że chilijska pozostawi za sobą już strefy o niższej zawartości miedzi. W ten sposób niejako samoistnie zwiększy się produkcja cennego metalu.
Ale to nie wszystko. Spółka intensywnie rozwijała zakład przeróbczy. Przy czym warto dodać, że w znacznym stopniu chodziło tu nie o inwestycje rzeczowe, tylko o poprawę funkcjonowania zakładu, a także lepszą organizację przerobu skał.
Efektem tego są nawet większe od zakładanych zdolności przeróbcze zakładu w Sierra Gorda. To zaś oznacza, że już przyszły rok powinien być pod względem produkcji w chilijskiej kopalni znacznie lepszy.
Prezes Kidoń jest w tej mierze optymistycznie – jego zdaniem w kolejnych kilku lat kopalnia powinna dawać bardzo duże ilości miedzi.
Kopalnia Sierra Gorda położona jest w Chile – na pustyni Atacama w regionie Antofagasta, około 60 km na południowy zachód od miasta Calama na północy Chile, na wysokości około 1700 m n.p.m. Obecnie prowadzona jest eksploatacja obszaru Catabela z docelową głębokością eksploatacji do około 1000 m.
Złoże odkryto w 2006 roku, a od września 2011 projekt był wspólnym przedsięwzięciem typu joint venture KGHM Polska Miedź S.A. (55 proc.), Sumitomo Metal Mining (31,5 proc.) i Sumitomo Corporation (13,5 proc. )
Produkcja komercyjna zaczęła się 1 lipca 2015. Od 22 lutego 2022 roku KGHM ma nowego partnera w spółce Sierra Gorda SCM. Po zamknięciu transakcji sprzedaży całości udziałów w chilijskiej kopalni przez Sumitomo Metal Mining Co., Ltd. oraz Sumitomo Corporation, akcje przejęła australijska grupa górnicza South32.
Źródło: wnp.pl