Na Rynku Głównym w Krakowie doszło do incydentu z udziałem mężczyzny uzbrojonego w nóż. W niedzielę 8 listopada policja otrzymała zgłoszenie o osobie chodzącej z nożem o ostrzu około 20 cm. Wobec podniesionego poziomu czujności mieszkańców po niedawnej strzelaninie, zainterweniowano natychmiast. Rzeczniczka prasowa komendanta wojewódzkiego policji, podinsp. Katarzyna Cisło, wyjaśniła, że funkcjonariusze oddali strzały ostrzegawcze, jednak nie przyniosły one spodziewanego skutku. Dopiero skierowanie broni na podejrzanego i oddanie strzału sprawiło, że mężczyzna odrzucił nóż, co umożliwiło jego zatrzymanie. Nikomu nic się nie stało, a zatrzymany został przewieziony do szpitala. Motywy 23-latka nie są znane, jednak przypuszczalnie może mieć zaburzenia psychiczne. Służby apelują, by nie łączyć tego zdarzenia z sobotnią strzelaniną, która wstrząsnęła Krakowem i całym krajem. Dzień wcześniej, 7 listopada, 24-letni mężczyzna wjechał samochodem na Rynek i otworzył ogień do tłumu, zabijając sześć osób i raniąc 16, w tym dwóch policjantów. Premier Donald Tusk poinformował, że w domu sprawcy strzelaniny znaleziono zwłoki, co dalszo pogłębiło atmosferę grozy. W obliczu tej tragedii prezydent Karol Nawrocki ogłosił dwudniową żałobę narodową, zakładającą solidarność i współczucie dla ofiar wydarzeń z Rynku Głównego. Sytuacja wymaga dalszych badań, jednak już teraz samorządy zwiększają środki bezpieczeństwa, mając na celu ochronę mieszkańców i zapobieżenie przyszłym zagrożeniom.








Dodaj komentarz