Demokraci mają szansę na zwycięstwo, ale Trump może zachować wpływy

W nadchodzących wyborach połówkowych w Stanach Zjednoczonych, które odbędą się 3 listopada, prognozy wskazują na możliwe zwycięstwo demokratów. Choć prezydent Donald Trump nie ubiega się o stanowisko, stara się utrzymać republikańską większość w Kongresie. Wielu obserwatorów zastanawia się, jak ewentualna zmiana wpływie na politykę krajową i zagraniczną USA.

Wedle ekspertów, nawet jeśli demokraci zdobędą przewagę w obu izbach, ich wpływ na politykę zagraniczną Trumpa może być ograniczony. Prezydent nie musi konsultować decyzji z Kongresem w tym zakresie, co oznacza, że nadal będzie mógł realizować swoje zamierzenia, o ile nie zwróci się do Kongresu o wsparcie, np. w sprawie nowego pakietu pomocy dla Ukrainy.

Rasmus Sinding Sondergaard z Duńskiego Instytutu Studiów Międzynarodowych zwraca uwagę, że nawet przy scenariuszu najkorzystniejszym dla demokratów, wpływ na politykę zagraniczną USA może być marginalny. Demokraci mogliby próbować rozliczać Trumpa z jego działań przez dochodzenia i blokowanie nominacji, jednak takie działania byłyby ograniczone mechanizmami proceduralnymi.

W przypadku, gdyby demokraci zyskali kontrolę nad Izbą Reprezentantów, mogliby blokować działania administracji oraz rozpoczynać dochodzenia. Jest nadzieja na badanie powiązań administracji z rynkiem kryptowalut czy korupcją. Demokraci mają również możliwość hamowania nominacji urzędowych, jeśli zdobędą większość w obu izbach.

Nawet jednak przy większości w obu izbach, w Senacie zazwyczaj wymagana jest większość kwalifikowana licząca co najmniej 60 głosów, by przeprowadzić wiele ustaw, co stawia demokratów w trudnej sytuacji. Trump, posiadając poparcie 41 senatorów, mógłby skutecznie blokować ustawy, korzystając z procedury obstrukcji.

Gdyby jednak demokraci zdołali przeforsować ustawę, Trump ma prawo weta, które można odrzucić jedynie przy 2/3 głosów w obu izbach. Zgodnie z ustawą o uprawnieniach wojennych z 1973 r., administracja może prowadzić operacje militarne przez 60 dni bez zgody Kongresu, co historia pokazuje jako często niewykonalne do zatrzymania.

Z drugiej strony, możliwe jest, że Trump postawi na bardziej asertywną politykę zagraniczną, co zresztą jest zgodne z teorią Francis Fukuyamy o jeszcze bardziej nieprzewidywalnym podejściu Trumpa, gdyby natrafił na wewnętrzny opór.

Wzmocnienie demokratów mogłoby oferować Europie nowych partnerów, jednak nie jest to gwarancja spokoju. Trump mógłby dalej osłabiać sojusze, np. z NATO, mimo formalnych ograniczeń.

Podsumowując, mimo ewentualnych wygranych demokratów, szykuje się burzliwy okres w polityce amerykańskiej i trudne do przewidzenia dalsze kroki administracji Trumpa.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*