Od 1 listopada kraje członkowskie Unii Europejskiej pobierają nową opłatę manipulacyjną w wysokości 2 euro za każdą pozycję w zgłoszeniu celnym dotyczącym przesyłek z krajów spoza UE. Decyzję o jej wdrożeniu podjęła Komisja Europejska, a celem jest finansowanie działań związanych z analizą ryzyka oraz obsługą celną przesyłek w związku z rosnącym handlem elektronicznym.
Nowa opłata jest nakładana na przesyłki wysyłane do konsumentów w UE i ma być pobierana przez organy celne przyjmujące zgłoszenia. Wiceminister finansów, Marcin Łoboda, podkreślił, że opłata będzie stosowana na podobnych zasadach jak tymczasowe cło od przesyłek poniżej 150 euro wartości, które zostało wprowadzone w lipcu tego roku.
Od momentu wprowadzenia nowych zasad celnych 1 lipca, zauważono znaczący spadek w obrocie e-commerce. Komisja Europejska poinformowała, że import przesyłek o wartości do 150 euro zmniejszył się o 50% w takich krajach jak Holandia i Belgia. W Polsce liczba zgłoszeń tych przesyłek spadła o około 50%, a liczba pozycji towarowych zmniejszyła się nawet o 75%.
Statystyki Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) pokazują, że w 2025 roku w Polsce zarejestrowano w obrocie ponad 26 milionów przesyłek spoza UE, zawierających 130 milionów różnych towarów. Nowe przepisy będą miały istotny wpływ na zakupy internetowe towarów spoza UE, przenosząc większą część obowiązków celnych na sprzedawców i platformy sprzedażowe.
Reforma, której częścią jest nowa opłata manipulacyjna, została wprowadzona na podstawie nowego unijnego Kodeksu celnego, który wszedł w życie 20 września. Jednak pełne wdrożenie przepisów potrwa do 2034 roku. Konsumenci mogą odczuć bezpośrednie skutki nowych regulacji w postaci zmieniających się zasad zakupów spoza UE oraz większego zaangażowania sprzedawców w proces celny.








Dodaj komentarz