Krzysztof Rutkowski odzyskał licencję detektywa, którą miał utraconą przez 17 lat. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, formalne przyznanie uprawnień miało miejsce w lipcu 2026 roku, a na decyzję mogło wpłynąć wykrycie błędu policji z 2009 roku. W przeszłości dokument odebrano Rutkowskiemu na podstawie pomyłki obejmującej osobę o tym samym imieniu i nazwisku.
Decyzja z 2026 roku jest wynikiem poprawienia dawnych nieścisłości. Biuro Spraw Wewnętrznych Policji potwierdziło, że odpowiedzialni za błąd funkcjonariusze już odeszli na emeryturę. Informatorzy twierdzą, że pozytywna opinia Komendanta Miejskiego Policji w Łodzi była próbą naprawy wizerunku formacji. Rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, nadkomisarz Edyta Machnik, zaprzecza wszelkim powiązaniom między tymi sprawami. Podkreśla, że decyzja była zgodna z wymogami formalnymi.
Rutkowski stał się znany dzięki swojemu medialnemu wizerunkowi detektywa. Choć przez lata działał bez formalnej licencji, prowadził działalność doradczą i medialną, co umożliwiało mu kontynuowanie pracy mimo braku oficjalnych uprawnień. W marcu 2026 roku Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty umorzyła śledztwo dotyczące rzekomych oszustw Rutkowskiego, uznając, że umowy dotyczyły usług doradczych, a nie detektywistycznych.
Choć w przeszłości Rutkowski miał kilka karnych wyroków, w tym za prowadzenie działalności bez licencji, pranie pieniędzy i działalność w grupie przestępczej, jego wpisy w rejestrze karnym zostały zatarte zgodnie z przepisami prawa.
Rutkowski pojawił się w Sejmie jako doradca ds. bezpieczeństwa po skandalach związanych z Michałem Kołodziejczakiem. Jego obecność wywołała zainteresowanie mediów, podczas którego potwierdził odzyskanie licencji detektywa. Sprawa z 2009 roku, w wyniku której Rutkowski utracił uprawnienia, wpłynęła na decyzję o ich przywróceniu. Chociaż policja formalnie zaprzecza powiązaniu obu kwestii, opinia publiczna i informacje nieoficjalne sugerują związek między decyzją a błędem z przeszłości.






Dodaj komentarz